Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (4 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (4 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (4 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (4 pkt.)
  • 5 .Radomiak (4 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (4 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (4 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (3 pkt.)

Czekali 20 lat. Dzisiaj wracają!

Mecz Pogoni Szczecin z NK Osijek już dziś. Portowcy wypływają na nieznane europejskie wody. Po raz ostatni do pucharów (nie licząc Intertoto, do którego zostali oddelegowani przez federację) zakwalifikowali się 20 lat temu.

Sezon 2000/2001 szczecinianie zakończyli jako wicemistrzowie Polski. Ogromna w tym zasługa pieniędzy tureckiego biznesmena Sabriego Bekdasa. Przedsiębiorca inwestował w kadrę, sztab, chciał także w stadion, ale nie dogadał się z miastem. Jednym z członków drużyny, który reprezentowała polski futbol w Europie, był 47-letni dziś Leszek Pokładowski. - Trochę trzeba było czekać. Nie spodziewałem się, że potrwa to aż tak długo. Po powrocie do Ekstraklasy wydawało się, że klub będzie się szybko rozwijał. Nie ma co jednak narzekać - ważne, że w końcu się udało. Oby teraz tak co roku - mówi w rozmowie z Interią Pokładowski.

Reklama

Pogoń Szczecin - NK Osijek już dziś

Zdaniem naszego rozmówcy, bez Kosty Runjaica sukces w postaci awansu do Europy nie byłby możliwy. W listopadzie 2017 roku niemiecki trener przejął ostatnią w tabeli drużynę - skłóconą, rozbitą wewnętrznie i nieprzygotowaną fizycznie. Dziś Portowcy to natomiast zespół zjednoczony, dobry taktycznie i  świetny - jak na polskie warunki - motorycznie. - Nie ma o czym dyskutować. Kosta wszystko poukładał, jest w klubie stabilizacja, wiadomo, czego można się spodziewać. Wcześniej tak nie było - przekonuje były zawodnik Pogoni.

Istotny jest również fakt, że w ostatnich latach Pogoni dobrze wychodziły okienka transferowe. Większość zawodników sprawdziła się w Szczecinie i rozwinęła pod okiem Runjaica. - Nawet jeśli ktoś odchodzi, to zazwyczaj klub potrafi go zastąpić innym zawodnikiem. Drużyna wie, co ma grać, bo dzięki temu, że trener jest tak długo, można zachować ciągłość - tłumaczy Pokładowski.

Prawdziwa weryfikacja siły Pogoni przyjdzie dzisiaj. Zajęcie trzeciego miejsca w Ekstraklasie było sukcesem, ale to dopiero początek drogi. Najważniejsze będzie to, jak Portowcy wypadną na tle rywala z Chorwacji. Początek meczu o 21.

Jakub Żelepień

Dowiedz się więcej na temat: Pogoń Szczecin | NK Osijek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje