Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (29 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (28 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (28 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (23 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)

Podbeskidzie myśli o rehabilitacji w Poznaniu

Podbeskidzie Bielsko-Biała piątkowym meczem z Lechem w Poznaniu chce się zrehabilitować za ostatnią porażkę u siebie z Piastem Gliwice (2-4). Trener Leszek Ojrzyński powiedział w czwartek, że zadanie nie jest łatwe, ale zapewnił, iż "serca drużynie nie zabraknie".

- Każdy mecz jest trudny, ale jeśli nie podejdzie się do niego z sercem, to w ogóle nie powinno się go rozpoczynać. W ostatnim spotkaniu zaangażowania zabrakło. Myślę, że było tak po raz ostatni, bo nie wyobrażam sobie, aby coś takiego mogło jeszcze miejsce. Naszym obowiązkiem jest starać się ze wszystkich sił, a tu gołym okiem widać było rezerwy - powiedział Ojrzyński.

Reklama

Szkoleniowiec "Górali" dodał, że w Poznaniu nie będzie mógł skorzystać z Adama Dei, który pauzuje za kartki. Do zespołu wracają natomiast po krótkiej przerwie Maciej Iwański, Damian Chmiel i Anton Sloboda.

Powrót czołowych zawodników Ojrzyński przyjął z ulgą i nadzieją, ale podkreślił zarazem, że na boisko wybiega drużyna.

- Nie ma ludzi nie do zastąpienia. Dyspozycja ostatnich dni i założenia taktyczne zadecydują, kto ostatecznie wystąpi. Cieszę się, że ci piłkarze wracają, bo będę dysponował większą liczbą zawodników, z których można ułożyć skład - dodał.

Po 14 kolejkach Podbeskidzie zajmuje 11. lokatę w tabeli z dorobkiem 17 pkt. Lech zgromadził pięć punktów więcej niż bielszczanie i jest szósty.

Ekipa z Bielska-Białej wyjechała do Poznania w czwartek. Mecz z Lechem rozpocznie się w piątek o godz. 20.30.

Zobacz terminarz i tabelę T-Mobile Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje