Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (24 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (22 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (19 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Cracovia (16 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (16 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (15 pkt.)

Podbeskidzie chce wywieźć z Krakowa komplet punktów

Zawsze gramy o trzy punkty i taki też jest nasz cel w piątkowym meczu z Cracovią - podkreślił trener Podbeskidzia Bielsko-Biała Leszek Ojrzyński. O tym, że nie są to czcze przechwałki, przekonują ostatnie dwa wyjazdowe zwycięstwa "Górali", z Ruchem i Wisłą.

Tym razem zadanie będzie utrudnione przez absencję czołowych piłkarzy Podbeskidzia. W murawę stadionu przy Kałuży nie wybiegną napastnik Jan Blażek, który doznał poważnej kontuzji mięśnia dwugłowego, a także pauzujący za kartki pomocnik Dariusz Łatka. Pod znakiem zapytania stoi występ obrońcy Dariusza Pietrasiaka, który powoli wraca do formy, ale wciąż trenuje jeszcze indywidualnie.

- To są ludzie, którzy w meczu z Wisłą wyszli w pierwszym składzie. Oczywiście, są inni i oby się dobrze zaprezentowali - powiedział szkoleniowiec bielszczan.

Reklama

Do gry wraca m.in. Charles Nwaogu. Jak dodał Ojrzyński napastnik wystąpił w drugiej drużynie.

Trener nie kryje optymizmu przez obecną fazą rozgrywek, choć pierwsze cztery mecze "Górale" rozegrają z zespołami z najwyższych miejsc grupy. - Tak się to ułożyło, ale różnice są niewielkie i po dwóch, trzech kolejkach układ tabeli może wyglądać zupełnie inaczej. Podkreślam: z każdym można wygrać, o czym przekonaliśmy na wyjazdach w Chorzowie, czy Krakowie. Trzeba tylko być odważnym - zaznaczył.

Optymistą jest także biskup pomocniczy diecezji bielsko-żywieckiej Piotr Greger, kibic Podbeskidzia, który nie opuszcza meczów bielskiej drużyny. - Dziwię się pesymistom. Znam się trochę na piłce i dostrzegam ogromny progres w stylu gry Podbeskidzia. O wynik spotkania z Cracovią powinniśmy być spokojni, choć oczywiście w futbolu ważna jest dyspozycja dnia - powiedział.

Biskup jest przekonany, że bielska drużyna utrzyma się w Ekstraklasie. - Leszek Ojrzyński przygotował zespół tak, żeby +odpalił+ na te siedem meczów. Piłkarsko nie odstajemy od innych. Nie tylko serce mi to mówi, a i realna ocena: Podbeskidzie się utrzyma - powiedział.

Duchowny zwrócił uwagę na - jego zdaniem - korzystny układ spotkań. - Trzy ostatnie mecze rozgrywamy w osiem dni, co jest bardzo trudne. Dla nas korzystne jest, że nie mamy wtedy odległych wyjazdów: dwa spotkania gramy u siebie, a ostatni w niedalekich Gliwicach - wyjaśnił.

Podbeskidzie wyjedzie do Krakowa już w czwartek. Mecz z Cracovią rozpocznie się w piątek o godz. 18:00.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje