Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (4 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (4 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (4 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (4 pkt.)
  • 5 .Radomiak (4 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (4 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (4 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (3 pkt.)

Podbeskidzie chce przełamać złą passę

Piłkarze Podbeskidzia od ponad miesiąca nie wygrali meczu ligowego. Złą passę chcą przełamać u siebie w piątkowym meczu ze Śląskiem Wrocław. Trener Leszek Ojrzyński zapowiedział, że mimo trzech kolejnych porażek, rewolucji w składzie zespołu nie przewiduje.

- Dużych zmian nie będzie. W piątek musimy pokazać to, co jest naszą mocną stroną: zaangażowanie i kolektyw. Jeśli to się uda, wówczas widowisko będzie ciekawe - podkreślił szkoleniowiec drużyny z bielska-białej.

Podbeskidzie w trzech spotkaniach straciło dziewięć bramek. Po dwóch porażkach z Koroną w Kielcach (1-2) i u siebie z Górnikiem Zabrze (0-3) Michala Peskvica między słupkami zastąpił Richard Zajac, który zachował czyste konto w meczu Pucharu Polski z Zawiszą Bydgoszcz. W lidze nie poszło mu już tak dobrze. W spotkaniu z Jagiellonią w Białymstoku przepuścił cztery bramki. Trener Ojrzyński nie ujawnił, któremu z bramkarzy zaufa.

Reklama

W drużynie "Górali" w piątek zabraknąć może czołowego obrońcy Bartłomieja Koniecznego, a także pomocnika Dariusza Kołodzieja. Obaj narzekają na urazy. Bielszczanie, którzy przygotowywali się do meczu w swojej okolicy, tradycyjnie mieli problemy z bazą treningową. Sytuację utrudniała dodatkowo deszczowa aura.

Podbeskidzie po 10 kolejkach zajmuje dziewiąte miejsce z 13 pkt. Rywal jest trzeci i ma sześć punktów więcej. Mecz, który w piątek zainauguruje ligową kolejkę, rozpocznie się o godz. 18.

Zobacz terminarz i tabelę T-Mobile Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje