Podbeskidzie Bielsko-Biała - Piast Gliwice 2-2 w 12. kolejce Ekstraklasy

Bardzo emocjonujący mecz w Bielsku-Białej! Podbeskidzie zremisowało z Piastem 2-2. "Górale" dwa razy prowadzili, ale gliwiczanie za każdym razem wyrównywali z rzutów karnych, które na gole pewnie zamieniał Kamil Vacek.

Oba zespoły rozpoczęły spotkanie bez swoich czołowych napastników. Trener "Górali" Robert Podoliński posadził Roberta Demjana na ławce, a w jego miejsce z przodu biegał Mateusz Szczepaniak. Z kolei w zespole z Gliwic z powodu czterech żółtych kartek nie mógł wystąpić najlepszy snajper drużyny Martin Neszpor. W tej sytuacji w ataku był osamotniony Josip Barisić.  

Reklama

Piłkarze Piasta od pierwszej minuty osiągnęli sporą przewagę. Dominowali w środku pola, dłużej utrzymywali się przy piłce, ale niewiele z tego wynikało. Brakowało celnych strzałów czy precyzyjnych dośrodkowań, a jak już Patrikowi Mrazowi udało się dokładnie dograć w pole karne, to brakowało kogoś, kto przyłożyłby nogę i skierował piłkę do siatki. 

Goście świetną okazję do objęcia prowadzenia mieli po kwadransie gry. Barisić dobrze zagrał do Saszy Żivca, ale Słoweńcowi nie udało się zaskoczyć bramkarza Podbeskidzia. Z kolei w 24. minucie w sytuacji sam na sam z Emilijusem Zubasem był Barisić. Napastnik gliwiczan źle przyjął piłkę i przestrzelił.  

Bielszczanie momentami bronili się całą jedenastką na swojej połowie, ale jak już wyprowadzili kontrę, to... zdobyli gola! 

W 30. minucie akcję miejscowych wyprowadził Mateusz Możdżeń. Zagrał na lewo do Adama Mójty, który z lewej strony posłał w pole karne dokładne dośrodkowanie. Tam świetnie znalazł się Szczepaniak i z kilku metrów wepchnął piłkę do siatki. To już piąte trafienie napastnika "Górali" w ligowych rozgrywkach. 

Goście odpowiedzieli strzałem głową Urosza Koruna z kilku metrów. Słoweński obrońca nieatakowany przez nikogo nie trafił jednak w światło bramki. W 38. minucie Podbeskidzie powinno zdobyć koleją bramkę. W sytuacji sam na sam z bramkarzem Piasta znalazł się Kohei Kato. Japończyk trafił jednak w świetnie interweniującego Jakuba Szmatułę.  

Zespołowi z Gliwic udało się wyrównać w końcówce pierwszej części. Frank Adu Kwame wślizgiem w polu karnym zaatakował Marcina Pietrowskiego. Piłkarz Piast upadł, a sędzia Paweł Raczkowski wskazał na jedenastkę. Karnego na gola pewnie zamienił Kamil Vacek. 

Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia gospodarzy. W 52. minucie mocne dośrodkowanie w pole karne Mójty golkiper gliwiczan wypiąstkował pod nogi Kato. Pomocnik Górali szybko odegrał do Możdżenia, który kapitalnie przymierzył z 17 metrów. Szmatuła robił co mógł, ale nie zdołał obronić precyzyjnie uderzonej piłki. 2-1 dla Podbeskidzia!  

Po stracie bramki gliwiczanie rzucili się do odrabiania strat. Pod bramką miejscowych zapuszczali się także obrońcy. Do tego trener Radoslav Latal wprowadził na murawę drugiego wysokiego napastnika Sebastiana Musiolika. 

Mecz zrobił się bardzo emocjonujący, a akcja sunęła za akcją zarówno z jednej, jak i z drugiej strony. 

Piłkarze lidera nie potrafili sobie jednak stworzyć klarownej okazji do zdobycia bramki. Na mokrym boisku aż prosiło się o strzały z dystansu, a tych brakowało. Zamiast tego Piast próbował rozgrywać koronkowe akcje, z którym pewnie grająca defensywa gospodarzy sobie radziła. 

W końcu w 83. minucie, w niegroźnej wydawałoby się sytuacji, Jakub Kowalski podciął w polu karnym Mraza i arbiter po raz drugi wskazał na jedenastkę. Nic nie pomogły protesty gospodarzy. Karnego na bramkę ponownie pewnie zamienił Vacek. W końcówce bramkę na wagę trzech punktów mógł jeszcze zdobyć Mateusz Mak, ale piłka po strzale pomocnika gliwiczan została zablokowana i skończyło się tylko na rożnym. W doliczonym czasie rezultat nie uległ już zmianie i skończyło się na 2-2. 

Michał Zichlarz z Bielska-Bialej 

Ekstraklasa. Wyniki, tabela i statystyki - kliknij tutaj!

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Piast Gliwice 2-2

Bramki: 1-0 Mateusz Szczepaniak (30.) 1-1 Kamil Vacek (44. karny) 2-1 Możdżeń (52.) 2-2 Kamil Vacek (84. karny) 

Żółtek kartki: Adam Pazio, Marek Sokołowski - Podbeskidzie. Marcin Pietrowski, Patrik Mraz, Mateusz Mak, Emilijus Zubas, Robert Demjan - Piast. 

Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa). Widzów: 4600 

Podbeskidzie: Emilijus Zubas - Adam Pazio, Krystian Nowak, Adam Deja, Adam Mójta - Jakub Kowalski (90. Kamil Jonkisz), Kohei Kato, Marek Sokołowski, Mateusz Możdżeń, Frank Adu (54. Fabian Hiszpański) - Mateusz Szczepaniak (90 Robert Demjan). 

Piast: Jakub Szmatuła - Urosz Korun, Kornel Osyra, Hebert (69. Mateusz Mak) - Marcin Pietrowski, Radosław Murawski, Gerard Badia (62. Sebastian Musiolik), Sasa Żivec (77. Paweł Moskwik), Kamil Vacek, Patrik Mraz - Josip Barisić. 

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

Dowiedz się więcej na temat: Podbeskidzia Bielsko-Biała | Piast Gliwice

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje