Reklama

Reklama

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Korona Kielce 2-2 w 23. kolejce Ekstraklasy

Podbeskidzie Bielsko-Biała zremisowało z Koroną Kielce w pierwszym niedzielnym meczu 23. kolejki Ekstraklasy 2-2 (1-2). Bramki dla gości strzelali Rafael Porcellis i Luis Carlos, dla gospodarzy trafiali natomiast Marek Sokołowski i Maciej Korzym.

Na kilka godzin przed rozpoczęciem spotkania w Bielsku-Białej doszło do zmiany arbitra. Szef Kolegium Sędziów PZPN - Zbigniew Przesmycki postanowił, że zamiast Szymona Marciniaka mecz poprowadzi Mariusz Złotek.

Płocki sędzia w czwartek, prowadził zakończony dopiero serią jedenastek mecz Pucharu Polski pomiędzy Legią Warszawa, a Śląskiem Wrocław. Wydział sędziowski postanowił, że Marciniakowi przyda się przerwa przed zbliżającym się meczem Ligi Europejskiej, który ma poprowadzić. O zmianę arbitra wnosił także trener gości - Ryszard Tarasiewicz.

Do pierwszej groźnej sytuacji doszło już po zaledwie dziesięciu minutach od rozpoczęcia zawodów. Z dystansu uderzył Rafael Porcellis, ale refleksem wykazał się Michal Pesković, który instynktownie odbił piłkę na rzut rożny.

Przewaga Korony udokumentowana została jednak w 22. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, prowadzenie gościom dał Porcellis, który zadedykował gola ciężarnej partnerce.

Zaledwie dwie minuty później, po kapitalnym rajdzie lewą stroną i uderzeniu zza pola karnego do wyrównania doprowadził Marek Sokołowski.

Na pięć minut przed przerwą, gospodarze mieli wyborną okazję, aby po raz pierwszy wyjść na prowadzenie. Po wrzutce Sokołowskiego z autu, głową w poprzeczkę bramki Korony trafił Bartłomiej Konieczny.

Kilkadziesiąt sekund później, po dośrodkowaniu Pyłypczuka z lewej strony boiska, z woleja w samo okienko bramki Peskovicia piłkę skierował Luis Carlos, dla którego było to już trzecie trafienie w bieżących rozgrywkach.

Drugą połowę lepiej rozpoczęli piłkarze Korony Kielce. Po centrze Luisa Carlosa, głową w kierunku bramki Peskovicia uderzał Serhij Pyłypczuk. Ukraiński pomocnik pomylił się ku uciesze fanów gospodarzy o kilkanaście centymetrów.  

W 68. minucie, po dośrodkowaniu Macieja Iwańskiego z rzutu rożnego szansę na wyrównanie mieli Bielszczanie, ale Olivier Kapo w ostatniej chwili wybił piłkę z okolic linii bramkowej.

Kolejne minuty należały do gospodarzy, którzy dążyli do wyrównania za wszelką cenę. Podopiecznym Leszka Ojrzyńskiego brakowało jednak skuteczności.

Dopiero w 90. minucie, wprowadzony na boisko z ławki rezerwowych Maciej Korzym, po raz drugi w dzisiejszym spotkaniu doprowadził do wyrównania. Po zagraniu głową z obrębu pola karnego, przelobował źle interweniującego w tej sytuacji bramkarza Korony - Vytautasa Cerniauskasa i ustalił wynik meczu.

Reklama

Po meczu powiedzieli:

Leszek Ojrzyński (trener Podbeskidzia Bielsko-Biała): "Wyszarpany jeden punkt - tak można podsumować spotkanie. Moim marzeniem jest widzieć Podbeskidzie takie jak w drugiej połowie, gdy graliśmy agresywnie, krótko i nie dopuszczaliśmy do wielu sytuacji. Ktoś może powiedzieć, że było 1:2 i wynik determinował taktykę, ale w tej części mieliśmy o wiele więcej stałych fragmentów. W końcu Maciek (Korzym - PAP) zachował się instynktownie, przerzucił bramkarza i pozwolił nam zdobyć jeden punkt. Trzeba go szanować, bo niewiele brakowało, abyśmy nie mieli nic".

Ryszard Tarasiewicz (trener Korony Kielce): "Byliśmy blisko odniesienia sukcesu, którym byłoby zdobycie trzech punktów. Ciężko przeciwstawić się tak bezpośredniej grze przeciwnika. Powinniśmy grać wyżej, bo bezpośrednie piłki były bardzo szybko grane w nasze pole karne. Uważam, że przy odrobinie szczęścia mogliśmy dowieźć wynik do końca, co pozwoliłoby zbliżyć się nam do zespołów, które grają o czołową ósemkę. Jedno jest dobre: to kolejny mecz, w którym punktujemy".

Zobacz tabelę, strzelców, wyniki i terminarz Ekstraklasy!

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Korona Kielce 2-2 (1-2)


Bramki: Sokołowski (24.), Korzym (90.) - Porceliis (22.), Luis Carlos (41.)

Żółta kartka - Podbeskidzie Bielsko-Biała: Adam Deja, Damian Chmiel; Korona Kielce: Vlastimir Jovanović, Serhij Pyłypczuk.

Sędzia: Mariusz Złotek (Stalowa Wola). Widzów 4875.

Podbeskidzie Bielsko-Biała: Michal Pesković - Kristian Kolcak, Pavol Stano, Bartłomiej Konieczny, Piotr Tomasik - Damian Chmiel (81. Adam Pazio), Adam Deja, Maciej Iwański, Marek Sokołowski - Robert Demjan (60. Maciej Korzym), Piotr Malinowski (60. Krzysztof Chrapek)

Korona Kielce: Vytautas Cerniauskas - Paweł Golański, Piotr Malarczyk, Kamil Sylwestrzak, Leonardo Dos Santos - Luis Carlos (90+1 Jacek Kiełb), Vlastimir Jovanović, Olivier Kapo, Aleksandrs Fertovs, Serhij Pyłypczuk - Rafael Porcellis (85. Nabil Aankour).



Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL