Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (27 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (24 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (23 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (22 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (20 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (17 pkt.)
  • 7 .Cracovia (17 pkt.)
  • 8 .Radomiak (16 pkt.)

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Cracovia 1-1

Piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Biała zremisowali u siebie z Cracovią 1-1 (0-1) w meczu 27. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Jeden punkt "Góralom" uratował Marek Sokołowski, który wykorzystał rzut karny po błędzie Krzysztofa Nykiela.

Cracovia przystąpiła do starcia z Podbeskidziem w atmosferze konfliktu na linii właściciel klubu - trener. Profesor Janusz Filipiak skrytykował pracę Wojciecha Stawowego, a ten nie pozostał dłużny i zadeklarował, że po zakończeniu sezonu zrezygnuje z posady.

Mecz w Bielsku-Białej zapowiadał się ciekawie, bo "Pasy" walczą o awans do czołowej "ósemki", natomiast Podbeskidzie broni się przed spadkiem. Obie drużyny potrzebują punktów, żeby osiągnąć cel.

Goście mogli objąć prowadzenie już w 8. minucie, kiedy groźny strzał z rzutu wolnego oddał Vladimir Boljević. Richard Zajac uratował swój zespół przed stratą gola, ale przy interwencji uderzył barkiem w słupek. Po udzieleniu mu pomocy przez sztab medyczny Zajac kontynuował grę.

Cracovia prezentowała się lepiej od gospodarzy i w 38. minucie strzeliła gola. Sebastian Steblecki wypatrzył w polu karnym Janis Papadopoulos, a ten strzałem z pierwszej piłki zmusił do kapitulacji bramkarza Podbeskidzia.

Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego spisywali się słabo, a najlepiej świadczy o tym statystyka strzałów. "Górale" nie oddali ani jednego celnego strzału na bramkę Cracovii w pierwszych 45 minutach.

Od początku drugiej połowy Podbeskidzie ruszyło do odrabiania strat. W 60. minucie błąd popełnił Krzysztof Nykiel, który zagrał piłkę ręką w polu karnym. Sędzia Mariusz Złotek bez wahania wskazał na "wapno". Pewnym egzekutorem "jedenastki" okazał się Marek Sokołowski.

W 68. minucie znów Zajac stanął na wysokości zadania, kiedy obronił uderzenie Boljevicia.

Obie drużyny próbowały przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale więcej goli już nie padło.

Reklama

Po meczu powiedzieli:

Leszek Ojrzyński (trener Podbeskidzia Bielsko-Biała): "To było słabe spotkanie w naszym wykonaniu. Mieliśmy plan na rozegranie piłki i mało z niego korzystaliśmy. Biegaliśmy za piłką i traciliśmy dużo sił. Drugą połowę rozegraliśmy lepiej. Dziś nie zasłużyliśmy na trzy punkty; zdobyliśmy tylko jeden. Przed nami są jeszcze trzy mecze rundy zasadniczej. Musimy zdobywać w nich punkty".

Wojciech Stawowy (trener Cracovii Kraków): "Mogliśmy dowieźć zwycięstwo do końca. Zdawaliśmy sobie sprawę, że przyjeżdżamy na ciężki teren, gdzie praktycznie żaden zespół nie wygrał, ale przebieg pierwszej połowy mógł napawać nas optymizmem. W drugiej części chcieliśmy być konsekwentni, ale stało się to, przed czym przestrzegałem zespół: zagraliśmy nerwowo i niedokładnie. To była woda na młyn dla bielszczan i kosztowało nas gola - duży błąd, za który płacimy stratą dwóch punktów. Czuję niedosyt".

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Cracovia 1-1 (0-1)



Bramki: 0-1 Papadopoulos (38.), 1-1 Sokołowski (61. - rzut karny)

Żółta kartka - Podbeskidzie Bielsko-Biała: Dariusz Łatka; Cracovia Kraków: Przemysław Kita.

Sędzia: Mariusz Złotek (Stalowa Wola). Widzów 3 056.

Podbeskidzie Bielsko-Biała: Richard Zajac - Tomasz Górkiewicz, Dariusz Pietrasiak, Błażej Telichowski, Przemysław Pietruszka - Damian Chmiel (46. Marek Sokołowski), Dariusz Łatka, Maciej Iwański (73. Dariusz Kołodziej), Anton Sloboda, Piotr Malinowski - Mateusz Stąporski (46. Krzysztof Chrapek).

Cracovia: Krzysztof Pilarz - Paweł Jaroszyński (80. Sławomir Szeliga), Adam Marciniak,  Mateusz Żytko, Krzysztof Nykiel - Sebastian Steblecki (84. Przemysław Kita), Rok Sztraus, Damian Dąbrowski, Krzysztof Danielewicz, Vladimir Boljević (76. Edgar Bernhardt) - Janis Papadopoulos.

Wyniki, terminarz i tabela T-Mobile Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje