Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (4 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (4 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (4 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (4 pkt.)
  • 5 .Radomiak (4 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (4 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (4 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (3 pkt.)

Paweł Baranowski: zabrakło kropki nad „i”

Nic nie dający nikomu rems 0-0 w meczu bielszczan z ostatnim w tabeli Ekstraklasy Górnikiem. - Zabrakło nam kropki nad „i”. Dołożenia nogi czy głowy pod bramką rywala - uważa Paweł Baranowski, środkowy obrońca Podbeskidzia.

Po serii trzech kolejnych zwycięstw Górale dwa mecze zremisowali i jeden przegrali. Strata punktów u siebie z jedenastką z Zabrza mocno oddala ich od grupy mistrzowskiej. - Naszym celem jest utrzymanie. Walczymy jak najlepiej w każdym kolejnym spotkaniu - mówi krótko Baranowski. 

- Szans na ósemkę już nie mamy. Teraz pozostaje się nam skupić na walce o utrzymanie. Szkoda, że w dzisiejszym meczu kibice nie mieli co oglądać. Górnik przyzwyczaił jednak ostatnio do tego, że gra tak, a nie inaczej - komentował z kolei najlepszy snajper Podbeskidzia Mateusz Szczepaniak. 

Reklama

Przegrywający wiosną mecz za meczem Górnik, rozegrał dzisiaj jednak przyzwoity mecz, a w końcówce był nawet bliższy zwycięstwa. W 80 minucie świetną okazję zmarnował aktywny z przodu Jose Kante. 

- Mieliśmy swój plan na to spotkanie. Sytuacja nieźle grającego Jose, to była piłka meczowa. Szkoda, że nie udało się jej zamienić na bramkę, bo teraz patrzelibyśmy na ten mecz zupełnie inaczej. Czekaliśmy na taką okazję. Zespół jednak nie zawiódł. Graliśmy ofensywnie. Z przodu obok Jose Kante był Łukasz Madej. W końcówce wpuściłem Macieja Korzyma i też nie zawiódł - komentował po meczu trener Górnika Jan Żurek. 

Zabrzanie bez wygranej w lidze pozostają od 18 grudnia, od wyjazdowego zwycięstwa z Zagłębiem Lubin 4-2. 

Michał Zichlarz z Bielska-Białej

Dowiedz się więcej na temat: Paweł Baranowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje