Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (16 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (13 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (13 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (12 pkt.)
  • 5 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (10 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (10 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (9 pkt.)

Ekstraklasa: Podbeskidzie - Jagiellonia 4-0

Piorunujące otwarcie wiosny w Bielsku-Białej. Podbeskidzie rozbiło Jagiellonię Białystok 4-0 w meczu 16. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy.

Gospodarze objęli prowadzenie już w 1. minucie. Po akcji lewą stroną Piotr Malinowski dośrodkował w pole karne, a piłkę do siatki głową skierował Robert Demjan. W 17. minucie było już 2-0. Do dośrodkowania z rzutu rożnego, które przedłużył Marek Sokołowski, doszedł Błażej Telichowski i głową pokonał Jakuba Słowika.

Reklama

Bielszczanie w pierwszej połowie zagrali szybko i kombinacyjnie w ofensywie, a przede wszystkim bardzo rozważnie w obronie. Jagiellonia w tej części nie potrafiła poważniej zagrozić bramce gospodarzy. Jedynie Dawid Plizga w 21. minucie mógł przelobować Richarda Zajaca, który wyszedł zbyt daleko na przedpole, ale piłka przeleciała minimalnie nad poprzeczką.

W drugiej odsłonie bielszczanie kontrolowali grę. Goście około 60. minuty nieco podkręcili tempo, ale ich ataki rozbijała świetnie dysponowana tego dnia obrona Podbeskidzia.

Animuszu przyjezdnym starczyło tylko na kilka minut. W 66. minucie "Jagę" skarcił Marek Sokołowski, który zdobył bramkę po podaniu Demjana. Pięć minut później piłka ponownie znalazła drogę do siatki, ale sędzia dopatrzył się pozycji spalonej Telichowskiego.

Sukces "Górali" w 82. minucie przypieczętował Demjan po szybkiej kontrze z Telichowskim, który pomknął lewym skrzydłem i zacentrował wprost pod nogi doskonale wbiegającego w pole karne bielskiego napastnika.

To pierwsza wygrana Podbeskidzia na własnym boisku od 25 lutego ubiegłego roku. "Górale" pokonali wówczas 1-0 Zagłębie Lubin.

Po meczu powiedzieli:

Tomasz Hajto (trener Jagiellonii Białystok): "Ciężko po takim spotkaniu powiedzieć coś konstruktywnego. Uczulałem zespół, że Podbeskidzie nastawia się na stałe fragmenty gry i niewiele brakowało, aby przy każdym dośrodkowaniu rywale dochodzili do sytuacji bramkowych. To mnie najbardziej boli. (...) Mieliśmy ogromne problemy w defensywie z kryciem. () Mieliśmy dwie stuprocentowe sytuacje Dawida Plizgi w pierwszej połowie, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Uczulałem zawodników na Fabiana Pawelę, który świetnie gra głową i tyłem do bramki. To się potwierdziło. Nie poradziliśmy sobie. Podbeskidzie zawdzięcza zwycięstwo Paweli i Robertowi Demjanowi. We dwóch potrafili nas rozbić".

Dariusz Kubicki (trener Podbeskidzia Bielsko-Biała): "Bramki zmieniają oblicze spotkań. Te dwie wcześnie przez nas strzelone miały wpływ na przebieg meczu. Później grało się nam zdecydowanie łatwiej. Tym bardziej, że było widać, iż Richard Zajac też ma dobry dzień. Przy wyniku 2:0 dobrze się zachował w trzech sytuacjach. To pozwoliło nam z czystym kontem i trzema punktami zakończyć spotkanie".

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Jagiellonia Białystok 4-0 (2-0)

Bramki: 1-0 Robert Demjan (1-głową), 2-0 Błażej Telichowski (17-głową), 3-0 Marek Sokołowski (66), 4-0 Robert Demjan (82).

Żółte kartki - Podbeskidzie Bielsko-Biała: Anton Sloboda. Jagiellonia Białystok: Dawid Plizga, Tomasz Kupisz, Michał Pazdan.

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa). Widzów 2400.

Ekstraklasa: Wyniki, strzelcy, tabela. NA ŻYWO

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama