Reklama

Reklama

Były reprezentant wzmocni pierwszoligowca

W Podbeskidziu czekają na inaugurację ligowego sezonu, który zbliża się wielkimi krokami oraz na… byłego reprezentanta Polski Tomasza Jodłowca.

Poprzedni sezon bielszczanie skończyli na 9 miejscu na zapleczu Ekstraklasy. Pod Klimczokiem przyjęto to jako rozczarowanie, bo wszystkim marzył się szybki powrót w szeregi najlepszych. Tymczasem nie udało się załapać nawet na baraże. W tej sytuacji pod koniec rozgrywek pracę stracili trenerzy Piotr Jawny i Marcin Dymkowski, których zastąpił Mirosław Smyła.

Już raz tam grał

Teraz trwają intensywne przygotowania do nowych rozgrywek. W zespole na kolejny sezon zostaje król strzelców I ligowych rozgrywek z poprzedniego sezonu Kamil Biliński, zakontraktowano już takich zawodników, jak napastnika Krzysztofa Drzazgę czy bułgarski obrońcę Iwajło Markowa, ale przede wszystkim trwa czekanie na tego najważniejszego czyli Tomasza Jodłowca. 49-krotny reprezentant Polski jest o krok od podpisania umowy z "Góralami"

Reklama

W marcu już prawie 37-letni pomocnik, który pochodzi z pobliskiego Żywca, rozstał się po kilku latach gry z Piastem Gliwice. Wszystko z powodu kontuzji kolana. Teraz ma trafić do bielskiego pierwszoligowca. Dla popularnego "Jodły" byłby to powrót do Podbeskidzia, w którym już podczas długiej, bogatej i okraszonej wieloma sukcesami kariery występował. Było to wiosną 2006 roku, kiedy wystąpił w 11 spotkaniach w ówczesnej II lidze (drugi poziom rozgrywkowy). Bartosza Bierońskiego, który kilka miesięcy temu zadebiutował w barwach bielskiego klubu, nie było jeszcze wtedy na świecie!  

Ma podpisać roczny kontrakt

Jak wygląda sytuacja doświadczonego zawodnika? - Dochodzę do siebie po zabiegu, który przeszedłem jakiś czas temu. Skupiam się na tym, żeby znowu być w pełni sprawnym. To w pierwszej kolejności. Potem będę myślał o tym, żeby wrócić na boisko. Wciąż mam ambicje i chęci, żeby grać w piłkę, ale wszystko po kolei. Najpierw muszę zadbać o zdrowie, dopiero potem pomyślę co dalej. Jestem jednak otwarty na propozycje i czekam na oferty. Mam nadzieję, że od przyszłego sezonu będę mógł występować w nowym klubie - mówił niedługo po rozstaniu z Piastem w rozmowie z TVP Sport. Z Podbeskidziem ma podpisać roczny kontrakt. Stać się ma to najprawdopodobniej jeszcze w tym tygodniu. Póki co za "Góralami" obóz u siebie na miejscu i mecz sparingowy z Zagłębiem Sosnowiec (1-0). Kolejna gra kontrolna w sobotę z beniaminkiem I ligi Ruchem Chorzów w sobotę. W lidze pierwszym rywalem Podbeskidzia będzie w niedzielę 17 lipca u siebie Arka Gdynia.

Brzęczek: "W Wiśle będzie gorąco"

O tego młodziana walczy wielu ligowców 

Kapitan zesłany do rezerw


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL