Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (24 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (22 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (19 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Cracovia (16 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (16 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (15 pkt.)

Werner Liczka: Trener Latal na 1000 procent ma ważną licencję trenerską

Zdaje się, że były szkoleniowiec Piasta Radoslav Latal, może być spokojny o swój spór z klubem z Gliwic. – Zgodnie z wymogami przedłużył swoją licencję do 2019 roku. Wszystkie sprawy trenerskiej ma w porządku – nie ma wątpliwości Werner Liczka, szef Unii Czeskich Trenerów Piłkarskich.

W zeszłym tygodniu działacze Piasta, po burzliwych obradach, zdecydowali o zwolnieniu trenera Latala, który w klubie z Gliwic, z krótką kilkutygodniową przerwą, pracował od marca 2015 roku. Nieoficjalnie, rozwiązanie kontraktu odbyło się z winy trenera, a jako powód podano to, że jego licencja UEFA Pro w PZPN ważna była tylko do końca grudnia 2016 roku.

Tyle tylko, że trener Latal dopełnił wszelkich formalności odnośnie licencji w swoim kraju. Mówi o tym Interii Werner Liczka, szef czeskiego związku trenerów. - Szkoleniowiec z licencją UEFA Pro w Czechach, żeby ją przedłużyć, w przeciągu trzech lat musi zdobyć 15 punktów. Co się składa na te punkty? Po cztery zdobywa się za dwie kurso-konferencje, które nasz związek organizuje w całych Czechach. W zeszłym roku mieliśmy 40 takich spotkań w różnych częściach kraju. Trenerzy przyjeżdżają na pół dnia, są zajęcia z taktyki, psychologii. Kiedy zbliża się okres przedłużenia licencji, to odbywa się jeszcze obowiązkowy kurs, za który trener otrzymuje siedem punktów. Właśnie na takim kursie pod koniec roku, który sam zresztą prowadziłem, był Radek Latal. Z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że na 1000 procent, ma wszystkie sprawy z licencją w porządku. Ma ją teraz ważną do 2019 roku. Wszystko jest do sprawdzenia w Czeskim Związku Piłki Nożnej - tłumaczy nam Werner Liczka.

Reklama

W tej sytuacji Piast musi się liczyć z tym, że będzie teraz musiał płacić dwóm szkoleniowcom - obecnemu Dariuszowi Wdowczykowi oraz zwolnionemu w czwartek Radoslavovi Latalovi. Z naszych informacji wynika, że wcześniej wszelkimi formalnościami, związanymi z przedłużeniem licencji w PZPN, zajmował się klub. Teraz zdaje się, że ktoś nie dopatrzył swoich obowiązków. - Przyszła chęć zwolnienia trenera i okazało się, że nie ma on załatwionych wszystkich formalności. To dziecinada - tłumaczy anonimowo jedna z osób znających sprawę.
Całą kwestią ma się zająć w czwartek Komisja Ligi. Klub ani trener Latal nie komentują na razie całej sprawy.

Michał Zichlarz

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Ranking Ekstraklasy - kliknij!


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje