Reklama

Reklama

Waldemar Fornalik: Wszyscy piłkarze pokazali, że zależy im żeby grać w Piaście Gliwice

Mamy "na tapecie" dwóch naprawdę wartościowych zawodników. Niestety nie mogę nic więcej powiedzieć - zaznacza Waldemar Fornalik po sparingu Piasta z Goczałkowicami. W poniedziałek Piast Gliwice leci na zgrupowanie do Turcji

Piast wygrał w Kamieniu z III-ligowymi Goczałkowicami 5-1.

Paweł Czado: W pierwszej połowie Piast ewidentnie zagrał na dwóch napastników. Wcześniej często graliście jednym wysuniętym. Obaj - Toril i Sappinen - są wartościowi a jednocześnie różni w sposobie gry. Będzie pan chciał grać w lidze dwójką?

Waldemar Fornalik, trener Piasta Gliwice: - Jest to jakiś pomysł... A czy to będzie pomysł na grę w lidze - jeszcze zobaczymy. Mamy przed sobą trzy sparingi na zgrupowaniu w Turcji i będziemy w ich trakcie próbowali różnych wariantów, także grę w trójce, bo przecież grywaliśmy również trójką z przodu. 

Reklama

Piast Gliwice: Będą kolejne wzmocnienia

Spodziewa się pan jeszcze wzmocnień Piasta? 

- Zdecydowanie.

To mogą być Polacy czy piłkarze zagraniczni?

- Pożyjemy, zobaczymy (uśmiech). Mamy na tapecie dwóch naprawdę wartościowych zawodników. Niestety nie mogę nic więcej powiedzieć. Przed zgrupowaniem w Turcji musi jeszcze odpaść jeden z młodych zawodników. Jest z kolei szansa, że dołączy do nas jeszcze jeden zawodnik na zasadzie transferu definitywnego, że poleci z nami jeszcze z Katowic. Biorę też pod uwagę ewentualność, że doleci ktoś jeszcze kiedy będziemy już w Turcji.

Z meczu przeciw Goczałkowicom jest pan zadowolony?

- Bardzo ważne dla mnie jest, że wszyscy kończymy zgrupowanie w Kamieniu zdrowi. Nie ma żadnych urazów, w przeszłości różnie to bywało: sztuczne boiska niosą za sobą ryzyko kontuzji. Co do meczu: przyjechał przeciwnik z niższej ligi, który jednak pokazał, że wie o co w piłce chodzi, jest tam wielu zawodników z przeszłością ekstraklasową. Wynik wysoki, ale mecz w wielu fazach był bardzo wyrównany.

Rauno Sappinen może grać na dziewiątce i dziesiątce

Jak ocenia pan nowych zawodników? Rauno Sappinen w debiucie błysnął dwiema bramkami...

- Nie chcę dziś jeszcze nikogo oceniać, jesteśmy po kilku naprawdę ciężkich treningach. Właściwie wszyscy pokazali, że zależy im żeby grać w Piaście, żeby grać w pierwszej jedenastce. Sappinen potwierdził instynkt strzelecki, liczę, że tak będzie w meczach o stawkę. Mamy materiał do przemyśleń. To zawodnik, który może grać zarówno na dziewiątce jak i dziesiątce. 

Ale wygląda na to, że te trzy wzmocnienia, których już dokonaliście [Sappinen, Michał Kaput i Tihomir Kostadinov, przyp. aut.] to konkretne "ruchy na już", to piłkarze od razu gotowi do gry.

- Taki był pomysł, podobnie zresztą jak z piłkarzem, który może z nami jeszcze polecieć do Turcji. Chodziło o to żeby zaczęli z nami przygotowania od początku. Natomiast te dwa tematy o których mówiłem - cóż, nie zawsze wszystko udaje się od razu, ale jest na niezłej drodze. 

Z kolei czterech piłkarzy - Patryk Lipski, Thiago Alves, Nikola Stojiljković i Dominik Steczyk - odchodzi definitywnie?

- Tak. Nie ma już ich z nami. Patryk Lipski? Ani on nie był do końca zadowolony, ani my. Obie strony oczekiwały więcej po sobie. Na pewno będzie więcej grał. 

Wiadomo już kto będzie trzecim sparingpartnerem w Turcji, oprócz Serbów z Radnicki Nisz i Macedończyków ze Shkendiji Tetovo?

- Tak, to będzie bułgarska drużyna Arda Kyrdżali. Zajmuje dziewiąte miejsce w tamtejszej ekstraklasie. 

rozmawiał i notował: Paweł Czado

Piast Gliwice - LKS Goczałkowice Zdrój 5-1 (3-1)

Bramki: 1-0 Katránis (6.), 2-0 Sappinen (20.), 2-1 Trytko (27., z karnego), 3-1 Sappinen (28.), 4-1 Pyrka (57.), 5-1 Kirejczyk (62.)

Piast Gliwice: Szymański (46. Jelonek) - Mokwa (46. Ameyaw), Mosór (46. Huk), Czerwiński (46. Miguel Muñoz), Katránis (46. Holúbek) - Kądzior (46. Pyrka), Kaput (46. Kostadinov), Chrapek (46. Hateley, 75. Łuczak), Winciersz (46. Fabian, 68. Niedbała) - Toril (46. Kirejczyk), Sappinen (46. Vida)

Reklama

Reklama

Reklama