Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (19 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (16 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (14 pkt.)
  • 4 .Zagłębie Lubin (14 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (13 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (13 pkt.)
  • 7 .Legia Warszawa (13 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)

Termalica - Piast 3-5. ​Mateusz Mak: To był totalny rollercoaster

- Prawdziwą drużynę poznaje się po tym, jak kończy - twierdzi po szalonym meczu Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Piast Gliwice (3-5) pomocnik gości Mateusz Mak.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

To, co działo się w piątek w Niecieczy, wystarczyłoby do obdzielenia kilku kolejek Ekstraklasy! Osiem goli, 44 strzały, niewykorzystany rzut karny i dynamiczne akcje. To musiało się podobać!

- To był totalny rollercoaster! - mówi Mateusz Mak, pomocnik gości. - Rzeczywiście sytuacja zmieniała się dynamicznie, a prawdziwą drużynę poznaje się po tym, jak kończy - dodawał młody skrzydłowy.

Mak w piątkowym spotkaniu spisał się całkiem solidnie. Przeprowadził kilka składnych akcji, ale pod koniec spotkania trener Latal ściągnął go z boiska.

Po tej wygranej Piast utrzymał się na pozycji lidera i teraz ma aż 11 punktów przewagi nad Legią Warszawa (jeszcze nie grała w tej kolejce). Piłkarze narzekali natomiast na łatwo tracone bramki. W spotkaniu z Termalicą stracili aż trzy gole.

- Wszyscy bronimy. To nie tylko spoczywa na barkach obrońców, ale całej drużyny. U nas napastnik jest pierwszym obrońcą. O te bramki będziemy mieć do siebie pretensje. Najważniejsze, że mamy kolejne trzy punkty - podkreślał Murawski.

Łukasz Szpyrka, Nieciecza

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje