Reklama

Reklama

​Radoslav Latal: Może się okazać, że był to mój ostatni mecz w roli trenera

Feta w Gliwicach! Piłkarze Piasta cieszą się z wicemistrzostwa Polski, które jest największym sukcesem w 71-letniej historii klubu. W szatni Zagłębia trwa z kolei dyskoteka. Lubinianie cieszą się z medalów za trzecie miejsce w Ekstraklasie. Za moment zaczyna się też wspólna zabawa na rynku w Gliwicach, gdzie wicemistrzostwo wspólnie mają fetować kibice i piłkarze Piasta.

Ekstraklasa. Wyniki, tabela i statystyki - kliknij tutaj!

Po meczu Piast - Zagłębie, który skończył się wynikiem 0-1 dla lubinian, piłkarze obu zespołów otrzymali medale za zdobycie drugiego i trzeciego miejsca w lidze. Wręczał je Marcin Animucki z Ekstraklasy SA, a także prezydent Gliwic Zygmunt Frankiewicz. - To nasz wielki sukces. Przychodząc tutaj latem zeszłego roku nie spodziewałem się, że tak się wszystko potoczy - mówił Interii szczęśliwy Kamil Vacek, lider Piasta. 

Reklama

Na konferencji prasowej, która odbyła się już po fecie związanej z wręczeniem medali, zaskoczył Radoslav Latal. - Może się okazać, że był to mój ostatni mecz w roli trenera. Dobrze, że jest teraz przerwa i będzie czas na przemyślenie wszystkiego. Siądziemy z działaczami i będziemy rozmawiać o przyszłości - powiedział czeski szkoleniowiec Piasta. 

Latal nie uzależnia zostania w Gliwicach od tego czy w klubie będą wzmocnienia czy nie. - Na pewno jest sporo kwestii do dogrania. Trzeba wszystko tak zaplanować, żeby było dobrze. Choćby kwestia z Neszporem i Vackiem, którzy wracają z wypożyczenia do Sparty. Jeśli mamy coś zrobić dla polskiej piłki w pucharach, to potrzebne są wzmocnienia. Na razie jednak poczekajmy. Trzeba trochę odpocząć - mówi trener Latal. 

Jutro piłkarzy i szkoleniowców czeka lunch z prezydentem Gliwic. Część zawodników pojedzie też na galę Ekstraklasy do Warszawy. Potem wszyscy rozjeżdżają się do domów. Do eliminacji Ligii Europy wicemistrz Polski przystąpi w lipcu. 

Z Gliwic Michał Zichlarz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL