Reklama

Reklama

Puchar Polski: Arka - Piast. Fornalik: Nie ma marginesu błędu

- W półfinale Pucharu Polski nie ma przypadkowych drużyn, a z racji braku rewanżu - nie ma też marginesu błędu - powiedział trener piłkarzy Piasta Gliwice Waldemar Fornalik. Gliwiczanie w środę o 17.30 zagrają w Gdyni z Arką o awans do finału PP. Transmisja w Polsacie Sport.

Piast w drodze do półfinału wyeliminował m.in. Pogoń Szczecin i Legię Warszawa, wygrywając wyjazdowe spotkania po 2:1.

To drugie rozstrzygnął Tiago Alves. Portugalski napastnik nie wrócił jeszcze do pełnej dyspozycji po kontuzji i w środę nie zagra. Nie wiadomo czy wystąpi obrońca Martin Konczkowski.

Gliwiczanie mają za sobą dwa przegrane finały Pucharu Polski - w 1978 roku z Zagłębiem Sosnowiec 0:2 i w 1983 roku z Lechią Gdańsk 1:2.

- Walka o trzeci finał mobilizuje. Mamy w składzie mistrzów Polski i brązowych medalistów. Są więc przyzwyczajeni do gry w meczach o stawkę" - dodał szkoleniowiec, odpowiadając napytania dziennikarzy.

Reklama

Jego zespół zajmuje piąte miejsce w Ekstraklasie, Arka jest szósta w tabeli pierwszoligowej.

Arka Gdynia - Piast Gliwice w środę o godz. 17.30

- Rywal nie ma nic do stracenia. Nie wyobrażam sobie, żeby tylko jedna drużyna atakowała. Na tym etapie nie ma już przypadkowych drużyn. To, że to Arka gra w pierwszej lidze niewiele zmienia, jeżeli chodzi o wartość tej drużyny, w której gra przecież wielu zawodników z ekstraklasową przeszłością - ocenił trener.

Przyznał, że Piast jest stawiany w roli faworyta, z racji występowania w ekstraklasie i dobrej serii w ostatnich starciach.

Gliwiczanie w sobotę pokonali na wyjeździe Wisłę Płock 1-0 w Ekstraklasie. Czasu na świąteczne spotkania nie było.

Nie mieliśmy ani jednego dnia wolnego. Trzy dni spędziliśmy na regeneracji i treningach - zaznaczył Fornalik, który dwukrotnie doprowadził do finału PP chorzowski Ruch.

Zauważył, że w przeszłości o awansie do finału decydowały dwumecze.

- To zasadnicza różnica. Jeżeli coś się nie udało w pierwszym, była możliwość odrobienia straty w rewanżu. Teraz nie ma marginesu błędu - podkreślił.

Ciężkiej przeprawy w Gdyni spodziewa się napastnik Piasta Michał Żyro.

- Ta droga w rywalizacji pucharowej nas budowała. Na początku nie myśleliśmy o finale. Arka na pewno się nie +położy+. To będzie ciężki mecz. Im szybciej strzelimy bramkę, tym będzie łatwiej. Jest u nas bardzo duża chęć zwycięstwa, w szatni czuć głód zdobycia trofeum i to nas nakręca. Pojedziemy po wygraną i awans - stwierdził pięciokrotny zdobywca Pucharu Polski w barwach Legii.

Przyznał, że liczy na awans Piasta i na możliwość spotkania z kibicami 2 maja na stadionie w Lublinie podczas meczu finałowego.

Początek środowego meczu w Gdyni o godz. 17.30. Transmisja w Polsacie Sport.

Zobacz zestawienie par półfinałowych Pucharu Polski

Autor: Piotr Girczys

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL