Reklama

Reklama

Pogoń Szczecin - Piast Gliwice. Chcą historycznego mistrzostwa

To jeden z najważniejszych meczów w historii Piasta Gliwice. Drużyna prowadzona przez Waldemara Fornalika już dzisiaj może się cieszyć z historycznego mistrzostwa Polski. Warunek jest jednak jeden, trzeba wygrać mecz z Pogonią w Szczecinie i czekać na potknięcie się Legii w Białymstoku.

Zapraszamy na tekstową relację na żywo z meczu Pogoń - Piast. Początek o 20.30

Tutaj znajdziesz relacją na żywo na urządzenia mobilne

Na dwie kolejki przed zakończeniem rozgrywek gliwiczanie mają na swoim koncie 68 punktów. O "oczko" wyprzedzają legionistów, których z Jagiellonią czeka dzisiaj ciężka przeprawa. To samo czeka jednak rewelacyjnego Piasta.

Reklama

Sytuacja kadrowa

W zespole lidera Ekstraklasy, za żółte kartki nie może dzisiaj zagrać Aleksandar Sedlar. Nominowanemu do tytułu obrońcy Ekstraklasy piłkarzowi, akurat ostatnie spotkanie z Jagiellonią (2-1) nie wyszło. Sprokurował dla rywala dwa karne. Na jego szczęście tego drugiego, w czwartej minucie doliczonego czasu, Jakub Szmatuła zdołał wybronić. Dziś w miejsce Sedlara na środku defensywy obok Jakuba Czerwińskiego powinien wystąpić Urosz Korun.

Trener Fornalik będzie już mógł z kolei skorzystać z innego z pauzującego ostatnio za kartki zawodnika, a chodzi o Toma Hateleya. Pytanie jednak czy Anglik zagra w miejsce Tomasza Jodłowca, który zastąpił go w niedzielę i był jednym z bohaterów meczu, zdobywając w końcówce fantastycznego zwycięskiego gola. Ból głowy dla sztabu szkoleniowego gliwiczan. Tyle, że pozytywny.

Co mówią o meczu?

W Gliwicach są świadomi stawki, o jaką przychodzi grać. Nie ma jednak jakiejś nerwowości czy stresu. Piłkarze i trenerzy podkreślają, że liczy się tylko kolejny następny mecz i nie wybiegają daleko w przyszłość. - Ciężko pracowaliśmy na to, żeby był taki wynik, jaki jest teraz. To nie kwestia szczęścia czy zbiegu okoliczności, ale wysiłku wkładanego w każdy poszczególny mecz w bieżących rozgrywkach. Patrząc na to, jak gramy, to można powiedzieć, że zasługujemy na miejsce, w którym jesteśmy. Pewnie niewielu oczekiwało, że tak się to wszystko potoczy i rozwinie. Cieszymy się momentem, cieszymy się tym co jest, chcąc też wyciągnąć z tego jak najwięcej dla siebie i dla klubu, w którym gramy - podkreśla Hateley.

Typ na mecz: 2.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę grupy mistrzowskiej

Michał Zichlarz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL