Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (0 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (0 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (0 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (0 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (0 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (0 pkt.)
  • 7 .Podbeskidzie B.-B. (0 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (0 pkt.)

Piast - Lechia 1-2. Michal Papadopulos: Przegraliśmy mecz, którego nie mieliśmy prawa przegrać

Wściekłość w Gliwicach. Mimo gry przez ponad połowę z przewagą jednego zawodnika, Piast przegrał dzisiaj na swoim terenie z Lechią 1-2. Gola na wagę trzech punktów dla gdańszczan zdobył w końcówce, debiutujący w Ekstraklasie Romario Balde.

Lotto Ekstraklasa - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabelę!

Reklama

W Gliwicach "Biało-zieloni" grali w dziesiątkę po tym, jak w 40. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Simeon Sławczew. Mimo to udało im się w końcówce zdobyć gola na wagę trzech punktów.

- Po tych kilku tygodniach pracy i nowych twarzach w zespole wygrywamy. To dla nas bardzo ważne zwycięstwo z każdego punktu widzenia. Dedykujemy go głównie tym kibicom, którzy wspierali nas w Gliwicach. Co do czerwonej kartki, to obejrzymy wszystko jeszcze raz i przeanalizujemy. W tej chwili na gorąco ciężko mi to ocenić. Osłabienie dało się we znaki, ale zespół wie, jakie ma możliwości. Wiary w zwycięstwo i naszej postawy to nie zachwiało - komentował na konferencji prasowej trener jedenastki z Gdańska Piotr Nowak.    

Zdenerwowany był za to trener Dariusz Wdowczyk. - Niezrozumiałe jest to, co robiliśmy dzisiaj na boisku. To czarny scenariusz, którego po 45 minutach bym się nie spodziewał. Diabelnie przykra porażka - mówił smutno szkoleniowiec gliwiczan.  

- Chyba nie tak to spotkanie miało wyglądać z waszej strony? - pytamy z kolei  napastnika Piasta Michala Papadopulosa.

- Tak. Mieliśmy przewagę jednego zawodnika w polu, ale nie potrafiliśmy tego wykorzystać. Wiele takich samych dośrodkowań w pole karne, z których nic nie wynikało. Nie wiem, naprawdę nie wiem, co mam powiedzieć - ocenia snajper górnośląskiej jedenastki.

Czego w takim razie zabrakło piłkarzom z Gliwic? - Nie mieliśmy wielu okazji do zdobycia bramki. To czego zabrakło nam w meczu z Lechią, to ostatnie podanie otwierające drogę do bramki. Co powiedzieć? Przegraliśmy mecz, którego nie mieliśmy prawa przegrać - wścieka się Papadopulos.

Piast w sobotę gra na wyjeździe z Wisłą Kraków. Lechia za tydzień mierzy się z kolei u siebie z Jagiellonią. 

Z Gliwic, Michał Zichlarz

Dowiedz się więcej na temat: Michal Papadopulos | Piast Gliwice | Lechia Gdańsk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje