Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (38 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

Piast - Korona 2-0. Kallaste brutalnie sfaulował Bukatę, teraz przeprasza

To była mrożąca krew w żyłach sytuacja. W czwartej minucie sobotniego meczu Piast - Korona, doszło do starcia estońskiego obrońcy kielczan Kena Kallaste z Martinem Bukatą. Słowacki pomocnik gliwiczan padł, jak rażony piorunem, a boisko opuścił na noszach. Teraz czeka go co najmniej kilka tygodni przerwy. Kallaste przeprasza.

Sędzia spotkania Jarosław Przybył nawet nie zareagował. Tymczasem Bukata wylądował w szpitalu, ma uszkodzona torebkę stawową. Teraz, podobnie, jak jego koledzy z linii środkowej, Gerard Badia i Konstantin Vassiljev, będzie pauzował. W środę przejdzie szczegółowe badania lekarskie, które określą, jak długo.

Kallaste żałował sytuacji z początku meczu w Gliwicach i podkreślał, że nie miał zamiaru skrzywdzić rywala. - Nie zrobiłem w tej sytuacji niczego złego. Przeciwnikowi odskoczyła piłka i chciał do niej doskoczyć. Ja też chciałem do niej dojść i przypadkowo nadepnąłem na jego stopę. Absolutnie nie miałem zamiaru celowo faulować piłkarza Piasta. Jeśli w takiej sytuacji, ktoś zrobiłby to celowo, to powinien się zająć innym sportem, nie piłką. Przykro mi z tego powodu, przepraszam za to. Nikt nie chce przecież, żeby przez jakiekolwiek zagranie, twój rywal musiał potem pauzować - tłumaczył reprezentant Estonii.

Reklama

- Bardzo przykre zdarzenie, ale był to nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Też jestem zdania, że piłkarz Korony nie chciał celowo sfaulować naszego zawodnika. Sytuacja była stykowa, obaj poszli na piłkę, a jeden na drugiego wpadł z impetem. Nie ma co być szowinistą, trzeba trzeźwo spojrzeć na tą nieszczęśliwą sytuację - komentuje z kolei były prezes Piasta Józef Drabicki.

Po porażce 0-2 z Piastem piłkarze Korony nie mieli za wesołych min, tym bardziej, że przegrana w Gliwicach była ich drugą z rzędu, po przegranej przed tygodniem z Jagiellonią u siebie.

- To jest dopiero początek sezonu, o żadnym kryzysie nie ma mowy. Taki jest futbol i polska liga. Każdy sezon tak się zaczyna. Mecze są bardzo wyrównane i może paść praktycznie każdy wynik. My musimy popracować nad skutecznością. W meczu z Piastem nie brakowało nam sytuacji, ale niestety nie udało się ich wykorzystać - mówił Kallaste.

Kolejnym rywalem jedenastki z Kielc będzie w sobotę Bruk-Bet Termalika Nieciecza.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Michał Zichlarz, Gliwice

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy