Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (36 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (31 pkt.)
  • 4 .Górnik Zabrze (27 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (26 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (25 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (25 pkt.)
  • 8 .Zagłębie Lubin (23 pkt.)

Piast Gliwice zaskoczony przez Wartę Poznań. "Boli ta porażka"

Piast był bliski pobicia swojego rekordu z mistrzowskiego sezonu 2018/19, kiedy punktował w 10 kolejnych grach. Teraz mogło być jeszcze lepiej, ale na przeszkodzie stanął beniaminek Warta Poznań.

Drużyna z Poznania niespodziewanie wygrała poniedziałkowe spotkanie przy Okrzei, zwyciężając 1-0 po bramce Mateusza Kuzimskiego w drugiej połowie. Zakończyło to passę 10 kolejnych gier w lidze gliwiczan bez porażki, która zaczęła się 23 października meczem z Wisłą Płock (2-2). W tym czasie drużyna prowadzona przez Waldemara Fornalika wygrała 5 meczów i tyle samo zremisowała. W końcu passa zakończyła się wczoraj.

Reklama

- Szkoda, mieliśmy dużo więcej sytuacji niż Warta, która czekała tylko na nasz błąd. Taki się przytrafił i Warta strzeliła nam gola. Boli ta porażka, bo takie mecze chcemy wygrywać, zwłaszcza kiedy gramy u siebie. Musimy dalej pracować i szkoda, że w poniedziałkowym meczu piłka nie chciała wpaść do siatki. Trzeba przeanalizować to, co się wydarzyło, bo drużyna w dziesięciu ostatnich meczach pokazywała, że jest mocna. Jedziemy dalej. Po analizie pracujemy, by nie popełnić tych samych błędów, a w ataku być bardziej skuteczni - komentował po przegranym spotkaniu z Wartą Gerard Badia, pomocnik Piasta.

Michał Żyro dodawał. - Można powiedzieć, że sami sobie strzeliliśmy tego gola. Przeciwnik sam nie stworzył sobie zbyt wielu okazji do zdobycia bramki. Przed meczem byliśmy uczuleni, że to my będziemy mieli piłkę i to naszym zadaniem będzie kreowanie tych sytuacji. Niestety taki był finał tego spotkania, nie udało nam się umieścić piłki w siatce. Wcześniej w takich meczach remisowaliśmy, jednak dzisiaj przydarzyła nam się porażka. Teraz czeka nas szybka analiza i kolejne spotkanie. Nie wolno nam się załamywać i musimy iść do przodu - mówił napastnik gliwiczan.

Dodajmy, że wczorajszy mecz był starciem o pierwsze miejsce w tabeli ligowej za rok 2021. W niej na razie z 10 punktami na koncie w pierwszych czterech tegorocznych grach nie kto inny jak Warta. Kto za beniaminkiem? Inna z drużyn która potrzebuje punktów, a mianowicie Podbeskidzie Bielsko-Biała. "Górale" w tym zestawieniu mają 8 "oczek". Piast o jedno mniej. Kolejnym rywalem drużyny z Gliwic będzie w sobotę na wyjeździe Jagiellonia Białystok.

Michał Zichlarz 

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie!

Sprawdź!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje