Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (12 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (9 pkt.)
  • 3 .Jagiellonia Białystok (8 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (7 pkt.)
  • 7 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (6 pkt.)

Piast Gliwice - Zagłębie Lubin 1-0 w meczu 32. kolejki Ekstraklasy

Zespół Waldemara Fornalika przez 70 minut grał w osłabieniu, a mimo to zdołał wygrać kolejny mecz w tym roku - już dziewiąty z jedenastu ostatnich. Dzięki trafieniu skutecznego ostatnio Piotra Parzyszka gliwiczanie pokonali Zagłębie Lubin 1-0. Na boisku i trybunach było jednak nerwowo...

Zobacz relację na żywo z meczu Piast Gliwice - Zagłębie Lubin!

Reklama

Relację można również śledzić na urządzeniach mobilnych

W Gliwicach spotkały się zespoły, które wiosną należą do najlepszych w lidze. Piast otwiera tabelę pod względem zdobyczy punktowej w tym roku, a lubinianie są na trzecim miejscu. Gospodarze przystąpili do starcia z "Miedziowymi" bez lidera swojej linii środkowej Toma Hateley'a, którego zmogła grypa. 

Gospodarze już w 4. minucie mogli trafić do siatki, ale Piotr Parzyszek nie wykorzystał dobrego dośrodkowania Joela Valencii. Goście odpowiadali dośrodkowaniami Bartłomieja Pawłowskiego, ale piłka padała łupem Frantiszka Placha. W 9. minucie dynamiczną akcję przeprowadził Tomasz Mokwa. Dograł dobrze do Parzyszka, ale piłka po strzale napastnika drużyny z Gliwic została zablokowana przez ofiarnie interweniującego Alana Czerwińskiego.

Kilka minut później Parzyszek nie pomylił się i pięknym uderzeniem z woleja zaskoczył Konrada Forenca! Świetną asystą przy tym golu popisał się zastępujący Hateleya na środku pomocy Tomasz Jodłowiec. Dla 25-letniego snajpera to ósme trafienie w tym sezonie, a już szóste w tym roku. Zaraz potem Parzyszek miał kolejną okazję, ale w polu karnym rywala źle przyjął sobie piłkę.   

W 20. minucie ostro zagrał Jorge Felix. Wysoko uniósł nogę i trafił w twarz Alana Czerwińskiego, który do gry po kontuzji wrócił przecież niedawno. Sędzia z Warszawy Łukasz Szczech początkowo pokazał hiszpańskiemu zawodnikowi żółtą kartkę. Po obejrzeniu sytuacji na monitorze zmienił jednak swoją decyzję i wyrzucił piłkarza Piasta z boiska. Obrońca Zagłębia nie mógł już kontynuować gry, zastąpił go Jakub Tosik.

W 31. minucie zza pola karnego strzelał Pawłowski, ale niecelnie. Grający w osłabieniu gliwiczanie nie zamierzali łatwo oddawać pola i nie poprzestawali na obronie, ale starali się utrzymywać przy piłce i atakować. W 33. minucie ponad bramka uderzał starający się Jodłowiec.

Pod koniec pierwszej połowy sędzia z Warszawy za faul pokazał żółtą kartkę Patrykowi Dziczkowi. Oznacza to, że młodzieżowy reprezentant Polski za kartki nie zagra w kolejnym ligowym spotkaniu, podobnie jak Felix, w piątek z Cracovią.

Druga połowa zaczęła się od bardziej zdecydowanych ataków gości. Przyjezdni razili jednak niedokładnością, do tego mało widoczny był Filip Starzyński. W 52 minucie bliski wyrównania był jednak Filip Jagiełło, ale po jego uderzeniu piłka minęła słupek bramki gliwiczan. Zaraz potem o mało co samobójczego gola nie zdobył Aleksandar Sedlar. Futbolówka wylądowała na górnej siatce bramki gospodarzy. W 57. minucie mocno uderzył Pawłowski, ale Plach zdołał odbić piłkę. Gospodarze mieli spore pretensje do sędziów, którzy raz za razem mylili się w swoich decyzjach, wpływając na nerwową sytuację na murawie i trybunach. Zdenerwowany Waldemar Fornalik obserwował mecz na stojąco. 

W 70. minucie znowu dał o sobie znać Pawłowski, ale ponownie dobrze interweniował Plach. Chwilę później obok uderzał Bartosz Slisz. Z czasem w ataku Piasta biegał... Jodłowiec. Stało się tak po zejściu z murawy Parzyszka. Z kolei w ekipie "Miedziowych" w ostatnich minutach z przodu grał... Maciej Dąbrowski.

Wydawało się, że goście w końcu wyrównają w 74. minucie, kiedy piłkę w polu karnym otrzymał Patryk Tuszyński. Kolejną świetną interwencją popisał się jednak Plach, przenosząc piłkę nad poprzeczką. Potem fatalnie główkował Sasza Balić. Bramka dla lubinian wisiała w powietrzu. Zagłębie seryjnie wykonywało też rzuty rożne, ale bez efektu. "Gramy do końca! GKS gramy do końca!" skandowało kilka tysięcy kibiców na stadionie przy ulicy Okrzei. W końcówce przewrotką strzelał jeszcze rezerwowy Jakub Maresz, ale też bez efektu.   

Ostatecznie skończyło się na wygranej Piasta, który na swoim koncie ma już 59 punktów. Lubinianie przegrali z kolei drugi mecz w przeciągu kilku dni.

Z Gliwic Michał Zichlarz    

Piast Gliwice - Zagłębie Lubin 1-0 (1-0)

Bramki: 1-0 Piotra Parzyszek (15.)

Żółta kartka: Patryk Dziczek - Piast. Maciej Dąbrowski - Zagłębie.   

Czerwona kartka: Jorge Felix (20.) - Piast.

Sędziował: Łukasz Szczech (Warszawa). Widzów: 4541

Piast: Frantiszek Plach - Tomasz Mokwa, Jakub Czerwiński, Aleksandar Sedlar, Mikkel Kirkeskov - Martin Konczkowski (77. Marcin Pietrowski), Patryk Dziczek, Tomasz Jodłowiec, Joel Valencia (86. Michal Papadopulos) , Jorge Felix - Piotr Parzyszek (68. Patryk Sokołowski). 

Zagłębie L.: Konrad Forenc - Alan Czerwiński (23. Jakub Tosik), Lubomir Guldan, Damian Oko, Sasza Balić - Damjan Bohar (72. Jakub Maresz), Filip Jagiełło (82. Maciej Dąbrwski), Bartosz Slisz, Filip Starzyński, Bartłomiej Pawłowski - Patryk Tuszyński.  

Po meczu Piast Gliwice - KGHM Zagłębie Lubin (1-0) powiedzieli:

Ben van Dael (trener Zagłębia): "Jeżeli przez większą część meczu gra się z przewagą zawodnika i się przegrywa, to nie można być zadowolonym. Straciliśmy gola, bo nie przypilnowaliśmy dobrze rywala w polu karnym. Jestem zrozpaczony, że nie mogliśmy zdobyć bramki w tym spotkaniu. Uważam, że na początku gry w przewadze powinniśmy szybciej rozgrywać piłkę, aby znaleźć luki między formacjami przeciwnika. W drugiej połowie zmieniliśmy ustawienie, ale to nie poskutkowało. Piast bronił się bardzo dobrze. Wiadomo, że kiedy rywal gra w osłabieniu, potrzebny jest 'deszcz' rzutów wolnych i rożnych, aby wprowadzić więcej zaangażowania pod jego bramką. A tego nie było".

Waldemar Fornalik (trener Piasta): "Gratuluję drużynie niesamowitej ambicji, determinacji i mądrości w tym, co się działo na boisku. Szkoda, że nie mogliśmy dokończyć meczu w pełnym zestawieniu, bo strzeliliśmy bramkę, łapaliśmy właściwy rytm. Grając dziesięciu przeciwko jedenastu pozostało nam walczyć o utrzymanie wyniku i szukać pojedynczych szans. Zostało to zrobione nadludzkim wysiłkiem. Cieszę się, że drużyna pokazała, iż grając w dziesiątkę można wygrać mecz. Przed następnym spotkaniem tracimy też Patryka Dziczka (pauza za żółte kartki - PAP), ale najważniejsze, że punkty zostały u nas i mamy trzy dni, aby optymalnie przygotować się do następnego meczu. Mam nadzieję, że do piątku wyzdrowieje już Tom Hateley".

Wyniki, terminarz i tabela grupy mistrzowskiej Ekstraklasy

Wyniki, terminarz i tabela grupy spadkowej Ekstraklasy


Dowiedz się więcej na temat: Piast Gliwice | Zagłębie Lubin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje