Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (0 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (0 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (0 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (0 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (0 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (0 pkt.)
  • 7 .Podbeskidzie B.-B. (0 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (0 pkt.)

Piast Gliwice. Wicemistrzostwo nie dla mistrza Polski?

Wszystko wskazuje na to, że mistrz Polski z 2019 roku skończy rozgrywki na trzecim miejscu. Wszystko przez porażkę gliwiczan w wyjazdowym spotkaniu z Pogonią w Szczecinie wczoraj 0-1. Na kolejkę przed końcem rozgrywek Piast traci trzy punkty do Lecha Poznań.

Drużyna prowadzona przez Waldemara Fornalika wcale nie musiała przegrać środowego spotkania. Goście wydawali się mieć wszystko pod kontrolą, kiedy stracili bramkę po świetnym dośrodkowaniu żegnającego się z Pogonią Ricardo Nunesa i trafieniu głową Tomasa Podstawskiego.

Reklama

- Nie do końca weszliśmy żywo w to spotkanie, ale Pogoń poza stałym fragmentem w pierwszej połowie, po którym zdobyła gola, też nie miała jakiś sytuacji. Graliśmy zbyt nerwowo. Trzeba było się spokojniej utrzymywać przy piłce i grać cierpliwie swoje. To szwankowało - mówił po meczu Bartosz Rymaniak, który wrócił do gry w podstawowym składzie Piasta. W drugiej połowie doświadczony zawodnik miał znakomitą okazję, ale trafił tylko w boczną siatkę. Podobnie było w kilku innych sytuacjach.

Piast najlepszą okazję miał w czwartej minucie doliczonego czasu, kiedy to po faulu Dante Stipicy na Patryku Tuszyńskim prowadzący mecz sędzia Krzysztof Jakubik wskazał na rzut karny. Piłkę po strzale z jedenastki w wykonaniu Gerarda Badii sparował jednak Stipica.

- Mieliśmy swoje okazje do zdobycia bramki, ale byliśmy nieskuteczni, nie wykorzystaliśmy swoich szans i dlatego przegraliśmy. Nie był to jakiś oszałamiający mecz w naszym wykonaniu, ale kiedy stwarza się na wyjeździe trzy, może cztery takie sytuacje, to wypada co najmniej jedną z nich zamienić na gola. Jesteśmy w pierwszej trójce i wszystko jeszcze jest możliwe. Zarówno my, jak i Lech mamy jeszcze do rozegrania jedno spotkanie i w tej ostatniej kolejce sezonu będziemy walczyć o zwycięstwo. Zobaczymy jakie będzie rozstrzygnięcie w Poznaniu. Nie chciałbym w tym momencie podsumowywać sezonu, ale na pewno były to udane rozgrywki, które zakończymy z medalem. Szkoda, że nie postawiliśmy kropki nad "i" - komentował po przegranym meczu z "Portowcami" trener Piasta Waldemar Fornalik.

Żeby zająć drugiej miejsce na koniec rozgrywek gliwiczanie musieliby wygrać ostatni mecz sezonu u siebie z Cracovią w niedzielę, przy jednoczesnej porażce "Kolejorza" z Jagiellonią Białystok u siebie. Scenariusz mało prawdopodobny. W tej sytuacji, po wicemistrzowskim tytule w 2016 roku, po mistrzostwie Polski rok temu, teraz piłkarski zespół z Gliwic skończy sezon najpewniej na pozycji numer 3.

Michał Zichlarz

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Piast Gliwice | Waldemar Fornalik

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje