Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (0 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (0 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (0 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (0 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (0 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (0 pkt.)
  • 7 .Podbeskidzie B.-B. (0 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (0 pkt.)

Piast Gliwice. Tuszyński: Trwa walka o miejsce w zespole

W wygranym meczu Piasta z Jagiellonią napastnik gliwiczan Patryk Tuszyński dał kolejną dobrą zmianę i mocno przyczynił się do pewnej wygranej mistrzów Polski z białostocczanami 3-1. Jak mówi, wolałby dalej grać niż czekać na kolejne ligowe spotkanie.

W spotkaniu z ekipą z Podlasia doświadczony napastnik zmienił w 57 minucie Piotra Parzyszka. W końcówce przeprowadził niesamowitą akcję, w stylu świetnego duńskiego napastnika z lat 80. Prebena Elkjaera-Larsena. Odważnie ruszył z piłkę w kierunku pola karnego rywala, odgrywając przy okazji kilku przeciwników. Dograł potem do Jorge Felixa, który z kilku metrów skierował piłkę do siatki, zdobywając swojego gola numer 9 w tym sezonie.

Reklama

Tuszyński z "Jagą" znowu pokazał się z bardzo dobrej strony. Podobnie było we wcześniejszych spotkaniach, jak choćby z Rakowem, kiedy Piastowi nie szło, a wejście 29-letniego napastnika pomogło w wygranej. Teraz zawodnik żałuje, że liga dalej nie gra, a jest reprezentacyjna przerwa.         

- Przerwa na kadrę nie ma żadnego znaczenia, ja mógłbym grać dalej, bo dobrze się czuję fizycznie i chciałbym grać - podkreśla.

 O miejsce w wyjściowej jedenastce walczy z Piotrem Parzyszkiem. Jak patrzy na tą rywalizację? - Te mecze, które gramy to pokazują, że mamy szeroką kadrę. Rywalizacja jest na wielu pozycjach. Teraz w meczowej kadrze nie było na przykład Jakuba Holubka, który jest bardzo dobrej klasy zawodnikiem i z powodzeniem mógłby grać. Może grać jednak tylko jedenastu zawodników. To jest jednak fajne, że trwa walka o miejsce w składzie. Nawet jak gramy gierki wewnętrzne, to nie widać różnicy pomiędzy pierwszą, a drugą jedenastką  - mówi Tuszyński, który w tym sezonie, po tym, jak pojawił się w Gliwicach z Zagłębia Lubin, zagrał w 9 ligowych meczach. We wszystkich wchodził jednak na boisko jako rezerwowy. Występ od początku zaliczył za to w dwóch pucharowych spotkaniach z Unią Skierniewice i Pogonią Siedlce. W tym drugim meczu zdobył zresztą dwie bramki dla gliwickiej jedenastki.

Michał Zichlarz, Gliwice

Dowiedz się więcej na temat: Piast Gliwice | Patryk Tuszyński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje