Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (22 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (20 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (15 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (15 pkt.)
  • 7 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Piast Gliwice - Śląsk Wrocław 3-2

Piłkarze Piasta Gliwice wygrali przed własną publicznością ze Śląskiem Wrocław 3-2 (0-1) w meczu 26. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Zwycięskiego gola dla gliwiczan zdobył w 94. minucie rezerwowy Radosław Murawski.

Dla Tomasza Podgórskiego to był 200. mecz w barwach Piasta. Przed rozpoczęciem spotkania kapitan gliwiczan został uhonorowany przez władze klubu, a kibice zgotowali mu owacyjne przyjęcie.

Reklama

Początek meczu był dość senny. Goście przebudzili się po kwadransie i od razu zdobyli bramkę. Mateusz Cetnarski dograł w pole karne do Dalibora Stevanovicia, a ten precyzyjnym strzałem pokonał Dariusza Trelę zdobywając swojego pierwszego gola w sezonie.

Chwilę później do wyrównania mógł doprowadzić Marcin Robak, ale jego uderzenie z pięciu metrów zostało w ostatniej chwili zablokowane przez Adama Kokoszkę i skończyło się tylko na rzucie rożnym dla gospodarzy.

Gliwiczanie starali się doprowadzić do wyrównania jeszcze przed przerwą, ale im się to nie udało mimo kilku dogodnych okazji.

Na początku drugiej połowy Śląsk mógł podwyższyć na 2-0. Strzał Piotra Ćwielonga w dobrym stylu obronił Dariusz Trela. W odpowiedzi Piast przeprowadził akcję, która mogła zakończyć się golem. Marcin Robak zagrał do Rubena Jurado Fernandeza, ale ten nieczysto trafił w piłkę z 10 metrów i szansa została zmarnowana.

W 50. minucie próbkę swoich umiejętności zademonstrował Sebastian Mila. Kapitan Śląska uderzył z 16 metrów, a piłka przeleciała tuż obok słupka. Zaledwie dwie minuty później doszło do kontrowersyjnej sytuacji. Adam Kokoszka walczył o górną piłkę z Pawłem Oleksym w polu karnym gości. Sędzia Marcin Borski dopatrzył się przewinienia obrońcy Śląska i podyktował "jedenastkę". Rzut karny pewnie wykorzystał Ruben Jurado.

W 58. minucie Piast prowadził 2-1. Fatalny błąd popełnił Waldemar Sobota, który blisko własnego pola karnego źle przyjął piłkę. Wykorzystał to Oleksy, który z zimną krwią wykorzystał sytuację sam na sam.

Sobota szybko chciał się zrehabilitować i w 60. minucie strzelił technicznie z prawej strony pola karnego. Do pełni szczęścia zabrakło centymetrów. Śląsk doprowadził do wyrównania kwadrans przed końcem meczu. Mateusz Cetnarski wychodził na czystą pozycję, ale został powalony przez Oleksego. Sędzia wyrzucił z boiska zawodnika Piasta i podyktował rzut karny dla wrocławian. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Stevanović.

Grający w osłabieniu gospodarze w doliczonym czasie gry przechylili szalę zwycięstw na swoją korzyść. W ostatniej akcji meczu do siatki Śląska trafił rezerwowy Radosław Murawski.

Powiedzieli po meczu:

Stanislav Levy (trener Śląska): "Jestem załamany wynikiem i tym, że mając tyle sytuacji bramkowych, zdobyliśmy tylko dwa gole. To niesamowite, żeby stracić bramkę z kontry w 94 minucie. Gliwiczanie mają dobry zespół, znaliśmy szybkość ich piłkarzy. Po czerwonej kartce dla Piasta uczulałem moich zawodników, żeby grali cierpliwie, bokami boiska".

Marcin Brosz (trener Piasta): "Obawialiśmy się bardzo meczu z mistrzem Polski, który w środę pokonał w Warszawie Legię. Takich spotkań oczekujemy na naszym stadionie. Chcieliśmy pokazać, że potrafimy punktować także u siebie. Cieszymy się, że udało się to zrobić w tak dramatycznych okolicznościach. Emocje były nie tylko na murawie ale i na trybunach. Stracony gol wybił nas nieco z rytmu, liczyliśmy że szybciej uda się doprowadzić do remisu. Czerwona kartka dla naszego lewego obrońcy zmusiła nas do zmiany ustawienia. Po raz kolejny rezerwowi zawodnicy dali nam punkty, a nasz wychowanek strzelił bardzo ważną bramkę ustalając wynik. Ani przez sekundę nie myśleliśmy żeby zadowolić się remisem. Do końca walczyliśmy o wygraną i w ostatnich czterech meczach sezonu też nie będzie żadnej kalkulacji i za każdym razem będziemy grali o zwycięstwo".

Piast Gliwice - Śląsk Wrocław 3-2 (0-1)



Bramki: 0-1 Dalibor Stevanović (16.), 1-1 Ruben Jurado Fernandez (52. - rzut karny), 2-1 Paweł Oleksy (58.), 2-2 Dalibor Stevanović (75.), 3-2 Radosław Murawski (90. + 4)

Żółta kartka - Piast Gliwice: Tomasz Podgórski. Śląsk Wrocław: Tadeusz Socha, Rafał Grodzicki.

Czerwona kartka - Piast Gliwice: Paweł Oleksy (73-faul).

Sędzia: Marcin Borski (Warszawa). Widzów 6˙507.

Piast Gliwice: Dariusz Trela - Adrian Klepczyński, Jan Polak, El-Mehdi Sidqy, Paweł Oleksy - Matej Izvolt (73. Pavol Cicman), Mateusz Matras, Ruben Jurado (76. Damian Zbozień), Artis Lazdins (90. Radosław Murawski), Tomasz Podgórski - Marcin Robak.

Śląsk Wrocław: Rafał Gikiewicz - Tadeusz Socha, Rafał Grodzicki (86. Mariusz Pawelec), Adam Kokoszka, Krzysztof Ostrowski - Waldemar Sobota, Marcin Kowalczyk (67. Eric Mouloungui), Sebastian Mila, Dalibor Stevanovic, Piotr Ćwielong - Mateusz Cetnarski.

Wyniki, terminarz i tabela T-Mobile Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Piast Gliwice | Śląsk Wrocław | T-Mobile Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje