Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (21 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (19 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (18 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Jagiellonia Białystok (15 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (15 pkt.)
  • 8 .Górnik Zabrze (13 pkt.)

Piast Gliwice poza finałem Pucharu Polski. Ogromny żal za straconą szansą

Zasłużeni ludzie Piasta, byli trenerzy, piłkarze i prezesi wyjątkowo żałują szansy na zdobycie pierwszego w historii klubu Pucharu Polski.

Piast Gliwice nie wykorzystał szansy na awans do finału Pucharu Polski po wyeliminowaniu najgroźniejszych konkurentów. W Gdyni przegrał z I-ligową Arką w rzutach karnych i odpadł z rozgrywek. Byli trenerzy, piłkarze i działacze ubolewają nad tym co się stało.

Fryderyk Cholewa
piłkarz Piasta w latach 1969-72, trener Piasta Gliwice w latach 1986-87 i 2001


- Szkoda, szkoda, szkoda... Ale farta trzeba mieć... Żal mi naszego trenera, który robi bardzo dobrą robotę. Pierwsza połowa dla Arki, przespaliśmy ją. Druga już zdecydowanie dla nas, ale powinniśmy byli wykorzystać sytuacje, które się nadarzyły. Choćby ten strzał głową Czerwińskiego powinien wpaść do bramki. Karne to już była makabra. Sądzę, że teraz - kiedy odpadliśmy - Puchar Polski zdobędzie Raków Częstochowa.

Jan Jonda
piłkarz Piasta w latach 1963-75, 76-81


- Trzeci finał w historii Piasta przeszedł koło nosa... Bardzo żałuję. To właśnie wyglądają rozgrywki Pucharu Polski: zespół z niższej klasy może ograć faworyta. Piast w finale był przecież wcześniej dwa razy jako drugoligowiec. Co zrobić: ten sezon się jeszcze nie skończył i trzeba stawiać sobie cele. Wydaje mi się, że teraz celem powinno być dla Piasta zajęcie miejsca na podium na końcu ligowego sezonu.

Marcin Żemaitis
piłkarz Piasta w latach 1972-84, prezes w latach 1995-2
000, 2004-2005

Reklama

- Jestem bardzo rozżalony. Ciśnienie mi skoczyło, musiałem się po meczu przejść... Takiej szansy na zdobycie Pucharu Polski Piast nie będzie miał długo. Przejście Arki wydawało mi się oczywistością. W stawce nie ma już Legii, Lecha, Cracovia gra słabo a Raków ma problemy zdrowotne. W tym meczu szwankowała nasza skuteczność. Nie podobała mi się gra Steczyka, nie wiem dlaczego Badia i Żyro weszli tak późno... Naprawdę szkoda tej szansy. 

Andrzej  Potocki
prezes Piasta 2000-01, od dziecka kibic tej drużyny

- Piast wygrywał półfinały Pucharu Polski kiedy już się w nich znalazł, ale wtedy był w nich Lech... Piast w tym meczu pokazał wszystkie dobre cechy, z których jest znany poza jedną: umiejętnością wykorzystywania sytuacji. Kilka przecież było takich, że już widziało się piłkę w bramce i wznosiło ręce do góry. Niestety... Coś mi mówiło, że lepiej byłoby w tym półfinale spotkać się z drużyną z tego samego poziomu rozgrywek. Może Piast zachowałby wtedy wyższy poziom koncentracji, bo jeśli chodzi o motywację to na pewno piłkarzom nie można nic zarzucić. 


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje