Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (69 pkt.)
  • 2 .Lech Poznań (66 pkt.)
  • 3 .Piast Gliwice (61 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (56 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (54 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (54 pkt.)
  • 7 .Cracovia (53 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (52 pkt.)

Piast Gliwice. Parzyszek: Wygrana jak najbardziej zasłużona

W cztery lata trzy medale piłkarskich mistrzostw Polski - to dorobek klubu z Gliwic. W tym względzie od Piasta lepsza jest tylko Legia. W skromnym klubie z Górnego Śląska, który przecież nawet wśród swoich sąsiadów nie uchodził za potentata, mają ogromne powody do satysfakcji oraz zadowolenia.

Wyniki 35. kolejki PKO Ekstraklasy sprawiły, że już praktycznie wiadomo jakie są rozstrzygnięcia na czele tabeli. Legia zdobyła swoje 14. mistrzostwo Polski, zrównując się w liczbie tytułów z dwoma wielkimi górnośląskimi klubami: Ruchem Chorzów i Górnikiem Zabrze. Na podium znajdą się też Piast i - wszystko na to wskazuje - Lech Poznań. Gliwiczanie już są pewni gry w eliminacjach Ligi Europy. "Kolejorz" jest od tego celu o mały krok, potrzeba mu punktu, lub potknięcia Śląska Wrocław w dwóch ostatnich meczach.

Reklama

Gliwiczanie albo skończą sezon na drugim miejscu, albo trzecim. To kolejny sukces tego klubu w ostatnich latach. W 2016 roku, prowadzeni przez czeskiego trenera Radoslava Latala, byli wicemistrzem. Rok temu, pod wodzą Waldemara Fornalika było historyczne mistrzostwo, a w tym roku kolejne podium.

Wczoraj Piast rozprawił się na swoim stadionie przy ulicy Okrzei z Jagiellonią Białystok 2-0. Wszystko zostało rozstrzygnięte już w pierwszym kwadransie, kiedy do siatki w przeciągu kilku minut trafiali Piotr Parzyszek oraz Jorge Felix. Bohaterem meczu był ten pierwszy. Napastnik gliwiczan najpierw wykorzystał błąd Ariela Borysiuka, a potem asystował przy trafieniu Hiszpana. 

- Chwała dla drużyny za wysiłek, który włożyła w ten mecz i za to jak broniła się w drugiej połowie. Na pewno jest to ważne zwycięstwo. Dobrze rozpoczęliśmy to spotkanie, od samego początku byliśmy nastawieni na to, żeby ruszyć na rywali i jak najszybciej zakończyć ten mecz. Czerwona kartka nam nieco przeszkodziła, ale i tak uważam, że nasza wygrana była jak najbardziej zasłużona - komentował Parzyszek.

Piast całą drugą połowę grał w osłabieniu, po kontrowersyjnej decyzji sędziego Tomasza Kwiatkowskiego, który pokazał drugą żółtą kartkę Sebastianowi Milewskiemu. W Gliwicach już myślą o środowym meczu z Pogonią Szczecin. Drużyna prowadzona przez trenera Fornalika chce utrzymać pozycję numer 2 w ligowej tabeli. 

- Wiadomo, ciężki teren, dobra drużyna, która już się pozbierała po stracie kluczowych zawodników. Może niepotrzebnie zremisowali z Jagiellonią przed tygodniem, teraz zdobyli punkt ze Śląskiem, co sugeruje, że czeka nas niełatwy mecz - mówi Parzyszek, który na koncie w tym sezonie ma już 12 bramek. Piast na zakończenie sezonu 19 lipca zagra u siebie z Cracovią.

Michał Zichlarz

#POMAGAMINTERIA

1 czerwca reprezentantka Polski w kolarstwie górskim Rita Malinkiewicz i jej koleżanka Katarzyna Konwa jechały na trening w ramach autorskiego projektu Rity dla pasjonatów kolarstwa #RittRide for all. Z niewyjaśnionych przyczyn w Wilkowicach koło Bielska-Białej wjechał w nie samochód jadący z naprzeciwka. Kasia przeszła wiele operacji, w tym zabieg zespolenia połamanego kręgosłupa i połamanej twarzoczaszki oraz częściową rekonstrukcję nosa i języka. Rita nadal pozostaje w śpiączce farmakologicznej, a jej obecny stan zdrowia jest bardzo ciężki. Potrzeba pieniędzy na ich leczenie i rehabilitację - dołącz do zbiórki. Sprawdź szczegóły >>>

Dowiedz się więcej na temat: Piast Gliwice | PKO Ekstraklasa | Piotr Parzyszek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje