Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (4 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (4 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (4 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (4 pkt.)
  • 5 .Radomiak (4 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (4 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (4 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (3 pkt.)

Piast Gliwice. Mistrz Polski dobrze wie, jak odrabiać straty

Świetny mecz po restarcie Ekstraklasy w wykonaniu Piasta. Na swoim stadionie przy ulicy Okrzei gliwiczanie rozgromili aż 4-0 Wisłę Kraków, która we wcześniejszych tegorocznych grach kroczyła od wygranej do wygranej i nie zanotowała ani jednej porażki. W zderzeniu z mistrzem Polski "Biała Gwiazda" nie miała nic do powiedzenia.

Drużyna Waldemara Fornalika prowadziła dwoma bramkami już po 11 minutach. Najpierw do siatki, w 42. sekundzie, trafił najlepszy na boisku i walczący o koronę króla strzelców Ekstraklasy Jorge Felix, a potem, po jego podaniu, podwyższył Piotr Parzyszek. 

Napastnik Piasta na listę strzelców wpisał się też jeszcze w drugiej połowie. Mógł zresztą zdobyć z Wisłą hat tricka, ale nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Michałem Buchalikiem.

- Dla nas był to bardzo dobry dzień. Od początku nasze nastawienie było takie, żeby wyjść na rywala wysoko i zagrać tak, jak to było w tym okresie przed kwarantanną. To się udało. Ja nie mogłem już się doczekać grania i powrotu na boisko - komentował po meczu zadowolony Parzyszek, który na swoim koncie ma już dziewięć bramek. To tyle samo ile zdobył dla jedenastki z Gliwic w mistrzowskim dla niej sezonie 2018/19. Wtedy potrzebował na to 33 meczów, teraz - 27.

Reklama

Piast wygrywa czwarte w tym roku ligowe spotkanie u siebie i po raz kolejny nie traci gola przy Okrzei. W lutym w Gliwicach drużyna trenera Fornalika pokonała kolejno: Zagłębie Lubin 2-0 i Cracovię 1-0, a w marcu - Arkę Gdynia, również 1-0. Teraz efektowne zwycięstwo 4-0 z Wisłą Kraków. 

Zresztą jeśli chodzi o grę na swoim stadionie, to na Piasta nie ma mocnych, bo na 14 gier u siebie w bieżących rozgrywkach wygrał 10, dwie remisując i tyle samo przegrywając. Pod tym względem gliwiczanie są najlepsi w PKO Ekstraklasie.

A ośmiopunktowa strata do Legii Warszawa? Wystarczy spojrzeć na to, co było rok temu. Wtedy gliwiczanie mieli jeszcze większe straty. 

Na swoim koncie, po 27 kolejkach mieli 46 punktów, tyle samo co teraz. Tyle, że prowadząca wtedy Lechia Gdańsk miała ich aż 56, a legioniści - 51. 

W końcówce sezonu, także dzięki świetnemu przygotowaniu fizycznemu (sześć wygranych i jeden remis w grupie mistrzowskiej) podopieczni Waldemara Fornalika wszystko odrobili, żeby na koniec cieszyć się z historycznego mistrzostwa Polski. Jak będzie teraz?

Michał Zichlarz



Dowiedz się więcej na temat: Piast Gliwice | Waldemar Fornalik | Jorge Felix

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje