Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (12 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (9 pkt.)
  • 3 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (7 pkt.)
  • 6 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (6 pkt.)
  • 8 .Wisła Płock (5 pkt.)

Piast Gliwice. Joel Valencia: Kocham żurek

"Kocham żurek, przed wyjazdem z Polski muszę się nauczyć go gotować" - powiedział ekwadorski piłkarz Piasta Gliwice Joel Valencia. "Przed przyjazdem do Gliwic nie wiedziałem o tym kraju kompletnie nic, a jeśli chodzi o ligę, to słyszałem o Legii Warszawa" - dodał pomocnik.

Wcześniej grał w Hiszpanii i słoweńskim FC Koper.

Reklama

"W Słowenii mało grałem i kiedy pojawiła się możliwość wyjazdu do Polski, pomyślałem - czemu nie spróbować w Piaście? Z perspektywy czasu muszę przyznać, że to była jedna z najlepszych decyzji w mojej krótkiej karierze"- ocenił 24-letni zawodnik, który pojawił się na Górnym Śląsku w lipcu 2017.

Przyznał, że początki miał trudne, ale szybko się zaaklimatyzował w Polsce. "Każdy potrzebuje czasu, musiałem się przyzwyczaić do innego grania" - zaznaczył.

W Piaście zaczynał w roli szybkiego skrzydłowego, potem trener Waldemar Fornalik przestawił go na środek linii pomocy.

"To było dla mnie ważne. Lubię częsty kontakt z piłką, na nowej pozycji go mam, mogę się poruszać tam, gdzie chcę, każde dobre podanie podnosi moją pewność siebie" - powiedział zawodnik przebywający z drużyną na zgrupowaniu w tureckiej Antalyi.

Zaznaczył, że wierzy, iż stać go na to, by być lepszym piłkarzem.

"Muszę poprawić wiele rzeczy. Strzelać więcej goli, podejmować lepsze decyzje na boisku, dokładniej podawać" - wyliczył.

Podczas świąteczno-noworocznej przerwy piłkarz odwiedził swoją ojczyznę.

"U nas w grudniu było średnio 26 stopni. Moi znajomi i rodzina jedyne, co wiedzą o Polsce, to to, że jest tu zimno. Byli ciekawi wszystkiego. Kiedy pokazywałem im ujemne temperatury w Polsce, pytali jak to możliwe. Dla nich 10 stopni, to już zimno" - śmiał się Valencia.

Mieszkając w Europie przywykł do chłodnych pór roku, chociaż - jak przyznał - "polskie" skrobanie zamrożonych szyb w samochodzie nie jest przyjemne.

Podkreślił, że dobrze mu się żyje w Polsce.

"To piękny kraj, ludzie na ulicach są sympatyczni, klub robi dla nas wszystko. Mam zamiar zabrać do Polski mamę na miesięczne wakacje. Trochę się boi zimna, więc pewnie będzie to latem" - powiedział.

Jego zdaniem futbol jest sportem numer jeden w Ekwadorze, wiele klubów funkcjonuje na dobrym poziomie, potencjał piłkarski jest duży, ale niewykorzystany.

Pomocnik gliwiczan był w kręgu zainteresowań selekcjonera reprezentacji Ekwadoru.

"W internecie przeczytałem wtedy opinie podważającą sens powoływania zawodnika z kraju, którego mistrz przegrał w sparingu z ekwadorską Barceloną" - przypomniał pomocnik.

Legia podczas ubiegłorocznego zgrupowania na Florydzie uległa Barcelonie SC 2:3.

Ekwadorczyk po przyjeździe do Gliwic najpierw korzystał z cateringu, potem sam zajął się swoją kuchnią.

"Gotuję dla siebie, czasem wychodzimy do restauracji z klubowymi kolegami. Kocham żurek. Nie potrafię go jeszcze przyrządzić, ale zanim wyjadę z Polski muszę się tego nauczyć" - zadeklarował wychowanek Realu Saragossa.

Autor: Piotr Girczys

Dowiedz się więcej na temat: Joel Valencia | Piast Gliwice

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje