Piast Gliwice. Gerard Badia: Podstawowy cel to górna ósemka
Piłkarze mistrza Polski Piasta Gliwice spotkali się w środę na pierwszym w tym roku treningu. - Podstawowy cel to miejsce w górnej ósemce. Chcemy być jak najwyżej, ale - jak widać w tabeli - konkurencja jest duża. Będzie zabawa, będzie się działo - uważa pomocnik Gerard Badia, który przez cały czas gry w Piaście nie dostał żadnej oferty z innego klubu.

Hiszpan przyznał, że podczas zimowego urlopu stęsknił się za treningami. - Wakacje były fajne, ale kilka dni temu mówiłem żonie, że już myślę o piłce - zaznaczył z uśmiechem.
Dodał, że nie wie jeszcze, jaka będzie jego przyszłość w kolejnym sezonie. - Jestem tu sześć lat, czuję się bardzo dobrze, moja córka mówi, że jest z Gliwic. Nie wiem, czy to mój pierwszy, czy drugi dom. Na razie nie wyobrażam sobie innej pracy. Nikt nie będzie decydował o moim życiu, tylko ja z żoną - zauważył Badia.
Przyznał, że przez cały czas gry w Piaście nie dostał żadnej oferty z innego klubu. - Nie wiem, czemu tak jest, może nie mają numeru mojego telefonu. Strzeliłem przecież kilka goli, miałem asysty. Koledzy w szatni mówią o propozycjach, a ja miałem tylko jedną - od teściowej, która mi oferowała pracę w Hiszpanii - śmiał się 30-letni kapitan Piasta.
Wspomniał, że plusem zimowych przygotowań jest możliwość rozgrywania sparingów z ciekawymi rywalami.
- Teraz w Turcji zagramy z Łudogorcem Razgrad, kiedyś graliśmy z CSKA Moskwa czy Zenitem Sankt Petersburg. Pod tym względem lubię okres zimowy - podsumował.
Gliwiczanie mają w planach najpierw krótkie zgrupowania w Rybniku, potem obóz w tureckiej Antalyi, tak samo jak rok wcześniej. Do zajęć wrócił stoper Jakub Czerwiński, który długo pauzował po operacji kolana.
- Ruszamy w niezmienionym składzie. Rok temu też nie robiliśmy wielkich ruchów transferowych. Chcemy dokonać korekt. Ta drużyna pokazała w wielu spotkaniach, że ma DNA, ale wymaga w dalszym ciągu pewnych zmian - powiedział trener Waldemar Fornalik.
Jego zdaniem przerwa w lidze pozwoliła zawodnikom odpocząć, ale była na tyle krótka, że nie stracili możliwości motorycznych.
Serię sparingów mistrzowie Polski zaczną spotkaniem z pierwszoligowym GKS Jastrzębie w Rybniku.

- To już stało się tradycją, że pierwszym przeciwnikiem zimą jest ten zespół. Potem wylatujemy do Turcji, gdzie rozegramy cztery gry kontrolne z mocnymi rywalami. Będzie okazja nie tyle się sprawdzić, ile zobaczyć, w jakim miejscu jesteśmy - ocenił szkoleniowiec.
Podkreślił, że walka o wysokie pozycje w lidze będzie trudna.
- Widzimy, jak wygląda tabela. Myślę, że mało kto chce odpuścić pierwszą ósemkę. Jest duża konkurencja. Może i mamy bliżej do czuba niż rok temu, ale jest ciaśniej. Plan jest taki, aby jak najszybciej wejść do ósemki, a w niej - wszystko może się wydarzyć - podsumował były selekcjoner drużyny narodowej.
Podczas tureckiego zgrupowania Piast zagra kolejno z bułgarskim Łudogorcem Razgrad, białoruskim Szachtiorem Soligorsk, ukraińską Zorią Ługańsk i słoweńskim NK Celje.
Po 20 kolejkach ekstraklasy gliwiczanie zajmują szóste miejsce w tabeli.
Piotr Girczys







