Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (39 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (34 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (29 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (28 pkt.)
  • 6 .Górnik Zabrze (27 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (26 pkt.)
  • 8 .Lech Poznań (25 pkt.)

Piast Gliwice. Długa seria bez porażki przedłużona, ale jest niedosyt

​Piłkarze Piasta Gliwice do siedmiu przedłużyli swoją serię meczów bez porażki w Ekstraklasie. Po swoim ostatnim meczu w tym roku z Rakowem Częstochowa u siebie, który skończył się remisem 0-0 pozostał jednak lekki niedosyt.

Po ostatnich wygranych i efektownej grze w Gliwicach liczyli na kolejną wygraną, która znacznie poprawiłaby sytuację gliwiczan, którzy w fatalnym stylu rozpoczęli bieżące rozgrywki, zdobywając w pierwszych ośmiu kolejkach sezonu 2020/21 ledwie dwa punkty. W końcówce tej rundy trzeci zespół Ekstraklasy poprzedniego sezonu zaczął w końcu gromadzić punkty. Jeżeli uwzględnić tabelę od początku listopada, to lepsze od Piasta są tylko Legia Warszawa i Pogoń Szczecin. Z siedmiu ostatnich gier drużyna prowadzona przez Waldemara Fornalika trzy wygrała, a w czterech zanotowała remisy.

Reklama

Na zakończenie tegorocznych zmagań przyszło się mierzyć z rewelacyjnym Rakowem. Przy Okrzei częstochowianie walczyli o odzyskanie fotela lidera Ekstraklasy. Żeby tak się stało, to mecz z Gliwicach musieli wygrać. Skończyło się jednak na podziale punktów. Piast zdobył wprawdzie gola w II połowie, do siatki trafił niezawodny w ostatnich tygodniach Jakub Świerczok, ale był na kilkucentymetrowym spalonym i jego trafienie nie zostało uznane. Po meczu, choć wszyscy w ekipie Piasta liczyli na wygraną, panowała opinia, że jeden punkt z wiceliderem rozrywek trzeba uszanować. Mówi o tym kapitan Piasta Jakub Czerwiński, który po pauzie wrócił do ligowego grania.

- Zdawaliśmy sobie sprawę z siły Rakowa jeśli chodzi o ich podejście i pressing. Szukaliśmy sposobu na ominięcie tej pierwszej linii ataku przeciwnika. Były momenty, że nam się to udawało, a świadczyć o tym może piękna akcja w drugiej połowie, po której zdobyliśmy bramkę. Zremisowaliśmy ten mecz, mimo wszystko delikatny zawód jest, ale punkt jest punkt - mówił doświadczony piłkarz.

W podobnym tonie wypowiadał się Michał Chrapek. - Na pewno był to trudny mecz. Myślę, że spotkanie było wyrównane. Szkoda tej sytuacji, w której stwierdzono spalonego, był minimalny. Podejrzewam, że ten mecz zakończyłby się tym wynikiem 1-0. Szanujemy ten punkt, bo było widać, że Raków to nie jest byle jaka drużyna i w tym sezonie są mocni - komentuje pomocnik Piasta.

Jedenastka z Gliwic po pierwszej części rozgrywek, z 14 punktami na koncie jest na miejscu trzynastym. Po krótkiej przerwie w rozgrywkach kolejnym przeciwnikiem ekipy z Górnego Śląska pod koniec stycznia będzie na wyjeździe Wisła Kraków.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź!

Tego jeszcze nie widziałeś! Sprawdź nowy Serwis Sportowy Interii! Wejdź na sport.interia.pl!

Michał Zichlarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL