Reklama

Reklama

Piast Gliwice - CSKA Moskwa 0-0 w sparingu

W drugiej grze kontrolnej, rozegranej w trakcie zgrupowania w Hiszpanii, Piast Gliwice bezbramkowo zremisował z mistrzem Rosji - CSKA Moskwa. Spotkanie było bardzo wyrównane, a "Niebiesko-czerwoni" postawili utytułowanemu przeciwnikowi twarde warunki gry.

Spotkanie rozpoczęli podopieczni Marcina Brosza, a pierwsza groźna akcja była dziełem rywali. W 6. minucie gracze CSKA przeprowadzili akcję lewą stroną, zakończoną strzałem tuż nad poprzeczką. Odpowiedź gliwiczan była natychmiastowa. Ruben zagrał do Hanzela, ten klatką piersiową przedłużył do Wilczka, ale napastnika Piasta ubiegł golkiper Rosjan.

W 13. minucie Podgórski wywalczył rzut wolny na 16. metrze. Sam poszkodowany popisał się precyzyjnym dośrodkowaniem, jednak sędzia odgwizdał przewinienie jednego z naszych zawodników. W  17. minucie w rolę obrońcy wcielił się Ruben, wybijając piłkę spod nóg Karawajewa. Jeszcze w pierwszej odsłonie po raz drugi dał o sobie znać Wilczek oddając potężne uderzenie w kierunku bramki strzeżonej przez Czepczugowa.

Przez szyki defensywne jedenastki z Okrzei próbował przedrzeć się Vitinho, ale jego centra w ostatniej chwili została powstrzymana. Dobrą okazję zmarnował Fernandes, który z czterech metrów nie zdołał pokonać Szumskiego. W 30. minucie ten sam zawodnik z 20. metrów nie trafił w światło bramki. W końcówce pierwszej części, "Piastunki" zamknęły rosyjską ekipę na własne połowie. Poskutkowało to stworzeniem świetnej sytuacji do wyjścia na prowadzenie. Z prawego skrzydła Ruben podał do Hanzela, który był nieprzepisowo powstrzymywany i arbiter musiał przerwać grę. Podgórski ładnie wrzucił na długi słupek i Hebert minimalnie chybił.

Po zmianie stron, moskiewski zespół chciał za wszelką cenę odzyskać kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. W 48. minucie, tuż przy linii bocznej "szesnastki", CSKA miało rzut wolny. Płasko bita piłka przeszła wzdłuż pola karnego między piłkarzami obu drużyn. Był to ostatni fragment meczu, w którym przeciwnicy realnie zagrozili Szumskiemu.

W 53. minucie Ruben wykorzystał błąd rywali i przejął futbolówkę przed polem karnym. Znalazł się sam na sam z bramkarzem, który jednak nie pozwolił na stratę gola. Świetnie spisywał się kapitan Piasta, który kilka razy decydował się na samotne szarże i potrafił obsłużyć swoich kolegów dokładnymi podaniami.

W końcówce Nikiema przeprowadził samotny rajd, ale zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i obrońcy CSKA zdążyli w porę zareagować.

Marcin Brosz w drugiej połowie przeprowadził dwie zmiany. Na murawie pojawili się Dytko i Cicman.

Reklama

Piast Gliwice - CSKA Moskwa 0-0



Piast Gliwice: Jakub Szumski - Damian Zbozień, Kornel Osyra, Hebert, Mateusz Matras - Tomasz Podgórski, Victor Nikiema, Radosław Murawski, Łukasz Hanzel, Ruben Jurado - Kamil Wilczek. Grał także: Patrick Dytko i Pavol Cicman

CSKA Moskwa: Siergiej Czepczugow - Mario Fernandes, Wasilij Bieriezuckij, Siergiej Ignaszewicz, Wiaczesław Karawajew - Steven Zuber, Pontus Wernbloom, Georgi Miłanow, Ałan Dzagojew, Vitinho - Ahmed Musa.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL