Reklama

Reklama

Piast Gliwice - Cracovia 2-2 w meczu 19. kolejki Ekstraklasy

W meczu na szczycie 19. kolejki Ekstraklasy Piast remisuje u siebie z Cracovią 2-2. W spotkaniu nie brakowało zwrotów akcji i emocji. Znowu dali też o sobie znać najlepsi strzelcy obu zespołów: Martin Neszpor oraz Deniss Rakels. Po tym meczu lider dalej utrzymuje 7 punktów przewagi nad "Pasami".

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

"Pasy" przyjechały do Gliwic bez Bartosza Kapustki. Trener Jacek Zieliński przed spotkaniem tłumaczył, że to efekt urazu piłkarza. Przyczyną było jednak to, że kilka dni temu młody zawodnik został pobity w jednej z krakowskich dyskotek. W jego miejsce od pierwszej minuty zagrał Miroslav Czovilo, który kolejkę wcześniej  pauzował z powodu żółtych kartek. 

Mecz rozpoczął się od ataków bojowo nastawionych gości. Już w 6. minucie ponad bramką Piasta strzelał Paweł Jaroszyński. Cztery minuty później przestrzelił z kolei dobrze grający w środku pola Marcin Budziński. Gliwiczanie odpowiedzieli uderzeniem Bartosza Szeligi. 

Reklama

Krakowianie od pierwszej minuty dominowali w środku pola, mieli przewagę i stwarzali sobie niezłe okazje. Dobrze grał Budziński czy Deniss Rakels i Erik Jendriszek. W końcu do siatki udało się trafić skutecznemu ostatnio Łotyszowi.

W 33 minucie piłkę przed polem karnym lidera przejął Czovilo. Zagrał do Deleu, który dokładnie wrzucił w pole karne. Tam futbolówka trafiła do Rakelsa. Piłkarz Cracovii popisał się kapitalnym wolejem, po którym Jakubowi Szmatule nie pozostało nic innego, jak wyciągać piłkę z siatki. To już 12 bramka Rakelsa w tym sezonie. 

Goście nie zamierzali poprzestać na prowadzeniu i dalej atakowali. W 39. minucie groźną akcję lewą stroną przeprowadził Jendriszek. Tym razem golkiper z Gliwic wyszedł jednak obronną ręką. W chwilę później celnie uderzał Rakels. Szmatuła pewnie złapał jednak piłkę. 

Gospodarze dopiero w końcowych minutach przejęli inicjatywę i śmielej zaatakowali. Kiedy wydawało się, że na przerwę "Pasy" zejdą z zasłużonym prowadzeniem, to Piast wyrównał. Kamil Vacek dokładnie wrzucił w pole karne. Tam świetnie znalazł się Uros Korun, który odegrał piłkę do środka. Ta przypadkowo odbiła się od nogi Rymaniaka i wpadła do siatki. 

- My mieliśmy przewagę, dobre sytuacje, a oni stworzyli jedną okazję i zdobyli bramkę - narzekał strzelec samobójczej bramki. 

Po zmianie stron zawodnicy lidera poszli za ciosem i szybko zdobyli bramkę na 2-1. Na prawy skrzydle pokazał się Martin Neszpor. Przegrał wprawdzie pojedynek z obrońcami rywala, ale piłka trafiła do Marcina Pietrowskiego. Doświadczony piłkarz dostrzegł Neszpora, który szybko pozbierał się po przegranym pojedynku. Czeski napastnik przyjął piłkę i idealnie przymierzył. Bramkarz Cracovii był bez szans, a czeski snajper mógł się cieszyć ze swojego 8 gola w tym sezonie. 

Nie minęło kilka minut, a ponownie był remis. W 56. minucie Mateusz Cetnarski świetnie dośrodkował z rożnego na głowę Jaroszyńskiego. 21-letni lewy obrońca przymierzył jak należy i zdobył swojego pierwszego gola w Ekstraklasie. 

W 74. minucie przyjezdni mieli kolejną okazję na objęcie prowadzenia. Lewym skrzydłem popędził Jendriszek, ale zamiast dokładnie zagrać, to piłkę zdołał przechwycić dobrze interweniujący Szmatuła. Kilka minut później futbolówkę z tuż przed głowy Jendriszka wybił Patrik Mraz. "Pasy" atakowały i za wszelką cenę chciały zdobyć zwycięskiego gola. W 89. minucie celnie uderzał rezerwowy Dariusz Zjawiński, ale bramkarz Piasta był na miejscu.  

W końcówce trener Radoslav Latal skorygował nawet ustawienie swojego zespołu. Grający w ataku Josip Bariszić przesunięty został do środka i więcej uwagi poświęcał grze defensywnej. Ostatecznie skończyło się więc na podziale punktów i wyniku 2-2.  

Na koniec jeszcze kilka zdań poświęcić trzeba Pawłowi Gilowi. To nie był dobry mecz doświadczonego arbitra. Często się mylił, podejmował niezrozumiałe decyzje, a na dodatek wyjątkowo kiepsko wyglądała jego współpraca z sędzią asystentem Piotrem Sadczukiem. Nic dziwnego, że sporo pretensji mieli do niego obaj szkoleniowcy, a także piłkarze obu zespołów.   

Z Gliwic Michał Zichlarz 

Piast Gliwice - Cracovia 2-2 (1-1)

Bramki: 0-1 Deniss Rakels (33.) 1-1 Bartosz Rymaniak (45. samobójcza) 2-1 Martin Neszpor (52.) 2-2 Paweł Jaroszyński (56.) 

Piast: Jakub Szmatuła - Kornel Osyra, Uros Korun, Hebert - Bartosz Szeliga (61. Tomasz Mokwa), Marcin Pietrowski, Kamil Vacek, Mateusz Mak (86. Paweł Moskwik), Patrik Mraz - Josip Barisić, Martin Nespor (80. Sasa Żivec)  

Cracovia: Grzegorz Sandomierski - Deleu, Bartosz Rymaniak, Piotr Polczak, Paweł Jaroszyński - Deniss Rakels (86. Mateusz Wdowiak), Miroslav Covilo, Damian Dąbrowski, Mateusz Cetnarski (74. Jakub Wójcicki), Erik Jendrisek (80. Dariusz Zjawiński) - Marcin Budziński.

Żółte kartki: Martin Neszpor, Paweł Moskwik - Piast. Bartosz Rymaniak - Cracovia. 

Sędziował: Paweł Gil (Lublin). Widzów: 6006

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama