Reklama

Reklama

Piast Gliwice. Co powinien zrobić, żeby awansować do finału Pucharu Polski?

W Gliwicach zdają sobie doskonale sprawę, że nadarzyła się niecodzienna okazja na zdobycie trofeum, którego Piastowi w kolekcji brakuje. Wiedzą też, jak to osiągnąć. Już dziś o 17.30 półfinał Pucharu Polski Arka Gdynia - Piast Gliwice. Transmisja w Polsacie Sport.

W środę Piast Gliwice rozegra w Gdyni z Arką mecz półfinałowy. O czym jego piłkarze powinni pamiętać żeby wygrać?

Nie pozwolić na zbyt wiele piłkarzowi z Ekwadoru

Arka Gdynia ostatnio grała w Tychach i choć z GKS-em przegrała, w polu prezentowała się nieźle. Potrafiła zepchnąć gospodarzy, którzy są przecież wyżej w pierwszoligowej tabeli, do obrony. Świetnie prezentował się moim zdaniem w tym meczu filigranowy pomocnik z Ekwadoru Christian Alemán. Techniką i pomysłem przypomina trochę - przy zachowaniu proporcji - Kolumbijczyka Carlosa Valderramę. W polskich warunkach to zawodnik nietuzinkowy, jakby - przecież tak jest - z innego świata. Ten były  gracz popularnej w Ekwadorze Barcelony Guayaquil  w Tychach udowodnił, że mnóstwo widzi, zawsze wie co zrobić z piłką, jest kreatywny i inteligentny. Potrafi regulować tempo gry.  W naszych warunkach to bardzo groźny piłkarz i  - jeśli wyjdzie w podstawowym składzie a pewnie wyjdzie - warto byłoby odciąć go od podań.

Reklama

Nie zgrzeszyć pewnością siebie

Niby jest to oczywiste, przecież sztab Piasta traktuje ten mecz bardzo poważnie. Waldemar Fornalik podkreśla, że drużyna w związku z tym półfinałem nie ma ani jednego dnia wolnego.

W Gliwicach mają jednak w tyłach głów, że Piast jest niepokonany na wyjazdach od ośmiu spotkań ligowych. Wliczając w to rozgrywki pucharowe, seria jest jeszcze lepsza:  11 spotkań z rzędu bez porażki. Ostatnia przegrana Piasta na wyjeździe przydarzyła się 17 października ubiegłego roku. I teraz nagle miałaby przytrafić się z zespołem z drugiego frontu? W dodatku Piast w poprzednich dwóch rundach wyeliminował Pogoń i Legię, a Arka miała znacznie łatwiejszą drogę. Do tej pory eliminowała II-ligowego Górnika Polkowice (5-0) oraz I-ligowe Koronę Kielce (2-0), Górnika Łęczna (2-1) oraz Puszczę Niepołomice (5-2). 

W trakcie meczu nie będzie to miało oczywiście żadnego znaczenia. Trener Fornalik wie, że Arka nie ma nic do stracenia.  Spodziewa się faz przejściowych, ataku i obrony po obu stronach

Nie pozwolić przeciwnikowi się rozpędzić i szybko strzelić bramkę

Michał Żyro zdaje sobie sprawę, że im szybciej Piast strzeli gola tym będzie łatwiej. Jego zdaniem będzie to klucz do sukcesu. Szybki gol może podciąć skrzydła gospodarzom, którzy lubią grać ofensywnie. W Tychach gdynianie oddali aż 20 strzałów. Żaden nie trafił w światło bramki, łącznie z karnym, ale to inna sprawa.

Nie dać się sparaliżować przez okoliczności

Brzmi to śmiesznie, ale w Gliwicach na finał Pucharu Polski czekają 38 lat a na trofeum - od zawsze. Świadomość, że to niepowtarzalna okazja żeby przejść do historii może być przyjemna, byle nie była demobilizująca. Trener Fornalik jest spokojny, jego zdaniem jest wręcz przeciwnie - zmobilizuje. Jego piłkarze i on sam zdążyli przyzwyczaić się, że w Gliwicach dość często gra się o nie byle jaką stawkę. Tak jak teraz.

Arka tez bardzo chce, różnica jest taka, że... w gdyńskim klubie pamięta jak to smakuje! W obecnej kadrze jest dwóch piłkarzy, którzy zdobyli z nią Puchar Polski - Michał Marcjanik oraz Marcus da Silva. W Gdyni pamiętają, że w 2017 roku  w drodze do finału piłkarze Arki również nie spotkali żadnego zespołu z ekstraklasy. Dlatego nie ma to żadnego znaczenia.

Grać swoje

Last but not least... Każdy kto ogląda w tym roku mecze Piasta wie, że to najważniejszy punkt w tym zestawieniu. Piast jest w stanie nadrobić nim wszystko, nic więcej nie musi.

Reklama

Reklama

Reklama