Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (13 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (13 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (12 pkt.)
  • 6 .Raków Częstochowa (11 pkt.)
  • 7 .Wisła Kraków (11 pkt.)
  • 8 .Wisła Płock (10 pkt.)

Piast Gliwice. Badia: Postaramy się przeszkadzać do końca

"Presję czują pewnie zespoły wydające dużo więcej pieniędzy, niż Piast. One muszą, my - postaramy się przeszkadzać do końca sezonu" - powiedział piłkarz Piasta Gliwice Gerard Badia. Gliwiczanie walczą z Legią Warszawa i Lechią Gdańsk o mistrzostwo Polski.

W niedzielę o 13.00 podejmą Jagiellonię Białystok w meczu 35. kolejki ekstraklasy. Na razie Piast ma punkt straty do liderującej stołecznej drużyny i dwa punkty przewagi na trzecią w tabeli ekipą z Gdańska.

"Cieszę się bardzo z gola zdobytego w poprzedniej kolejce. Dał nam trzy punkty w spotkaniu z Legią (1-0 na wyjeździe). To coś na plus w sezonie, który dla mnie dotąd był trudny z powodu kontuzji. W fazie finałowej wygraliśmy cztery razy z rzędu i mam nadzieję, że tak zostanie do końca" - dodał hiszpański pomocnik.

Reklama

Podkreślił świetną atmosferę panującą w drużynie.

"Czasem na tym etapie sezonu zespoły 'dołują' fizycznie i psychicznie. A my mamy dobry moment, wiemy, że jest o co walczyć, dobrze się czujemy i cieszymy każdym meczem" - zaznaczył.

Jego zdaniem Jagiellonia, walcząca o udział w Lidze Europejskiej, na pewno postawi w niedzielę trudne warunki.

"Gramy u siebie i - patrząc na tabelę - jesteśmy faworytem. Gramy tak, że pewnie ludzie w Polsce mówią: chłopaki nie są tacy słabi, jak myśleliśmy. Trener Waldemar Fornalik zbudował naprawdę fajny zespół" - podkreślił Hiszpan.

Piast rok wcześniej do ostatniej kolejki walczył o utrzymanie. W tym sezonie na własnym stadionie przegrał z Legią w sierpniu.

"Cieszymy się, że mamy szansę na mistrzostwo. Jeśli w niedzielę zagramy, jak ostatnio, będzie dobrze. Fajnie byłoby przedłużyć dobrą serię spotkań u siebie. Presja jest inna niż rok temu, przyjemniejsza. Cel się zmienia i napięcie rośnie z meczu na mecz. Z Jagiellonią w tym sezonie przegraliśmy, zremisowaliśmy, więc czas na zwycięstwo" - powiedział słowacki bramkarz Piasta Frantisek Plach.

Trener gliwiczan Waldemar Fornalik 30 lat temu w barwach Ruchu Chorzów zdobył mistrzostwo jako piłkarz. To był ostatni tytuł śląskiej drużyny.

"Nie patrzę na to w ten sposób. Oczywiście, każdy ma marzenia, ale droga jest jeszcze daleka. Przez te lata wiele się zmieniło - trening, całą otoczka piłki w Polsce, technologia poszła do przodu, postęp jest nieprawdopodobny" - stwierdził szkoleniowiec.

Zauważył, że w intensywnej końcówce sezonu decydować będzie kilka aspektów.

"Przygotowanie fizyczne, odporność psychiczna, bo mecze czasem się różnie układają. Pamiętajmy, że piłkarze Legii mają w swoich nogach i głowach wszystko z racji punktu przewagi" - dodał.

Jego zdaniem trudno jednoznacznie określić, co wpłynęło na taką zmianę pozycji Piasta w tabeli w ciągu roku.

"Chcemy grać w piłkę, kreować wydarzenia na boisku, stwarzać sytuacje, stosować atak pozycyjny, a nie tylko grę z kontry. Być może to niektóre elementy" - ocenił.

Niedzielne spotkanie obejrzy prawdopodobnie niemal komplet kibiców na stadionie.

"Po to gramy, żeby im dostarczyć frajdy, żeby przyciągnąć ludzi na trybuny. Bardzo się cieszymy, że drużyna swoją postawą zachęca ludzi do przyjścia na mecz" - stwierdził trener.

Pytany, czy zdecydowałby się przyjąć ofertę z innego klubu zaznaczył, że jest bardzo zadowolony z pracy w Piaście.

"Jestem już zmęczony pytaniami o wielkie kluby. A co, Piast nie jest wielki? Przecież rywalizujemy, jak równy z równym, z każdym" - zakończył Waldemar Fornalik.

Autor: Piotr Girczys

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama