Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (29 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (28 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (28 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (23 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)

Piast Gliwice - Arka Gdynia 1-0 w 8. kolejce Ekstraklasy

Piąte zwycięstwo Piasta w tym sezonie. Gliwiczanie wykorzystali fakt, że od 42 minuty grali z przewagą jednego zawodnika po tym, jak czerwoną kartkę zobaczył Andrij Bogdanow. W coraz gorszej sytuacji jest za to Arka Gdynia, która na swoim koncie ma ledwie siedem punktów.

Kliknij, aby przejść do zapisu relacji na żywo z meczu Piast Gliwice - Arka Gdynia

Reklama

Zapis relacji na żywo dla urządzeń mobilnych

Spotkanie w Gliwicach zaczęło się od ataków gospodarzy. Już w pierwszych minutach na bramkę strzeżoną przez Pavelsa Steinborsa groźnie dośrodkowywał Mateusz Mak, a w chwilę później minimalnie obok uderzał Jorge Felix. Atki gliwiczan były szybkie, pomysłowe i groźne. 

W 8 minucie do siatki trafił nawet aktywny Mak, ale wcześniej sędzia liniowy sygnalizował spalonego i trafieni nie zostało uznane. W chwilę później silnie z dystansu uderzał pełniący funkcję kapitana Jakub Czerwiński, ale też niecelnie. Goście z Pomorza nie radzili sobie z atakami miejscowych. W 12 minucie po faulu na Maku żółtą kartkę zobaczy Andrij Bogdanow. 

Kilka minut później, po kolejnej akcji Maka szansę miał Joel Valencia, ale źle przyjął piłkę. Goście odpowiedzieli akcją Luka Zarandii, ale Frantiszek Plach nie miał problemów ze złapaniem futbolówki.

Czerwona kartka dla Bogdanowa

W 22 minucie nad stadionem miała miejsce seria... pirotechnicznych wybuchów. W ten sposób dali o sobie znać szalikowcy Piasta, którzy od wielu miesięcy, od nieszczęsnego meczu z Górnikiem Zabrze u siebie, nie są obecni na trybunach stadionu przy Okrzei. Nie przeszkadzało to piłkarzom jedenastki z Gliwic w dobrej grze. W 24 minucie z dystansu uderzył młodzieżowy reprezentant Polski Patryk Dziczek, ale skończyło się tylko na rzucie rożnym. 

Czego brakowało w tym fragmencie gry miejscowym, to celnych uderzeń na bramkę gdynian. Mieli przewagę w polu, kontrolowali to co działo się na boisku, ale brakowało celnych trafień. Goście próbowali zaskoczyć znaną z polskich boisk szarańczą przy rzucie rożnym, ale bez jakiegokolwiek powodzenia.

Po dwóch kwadransach wreszcie celnie wypalił Mak, ale Steinbors był na miejscu. Następnie gliwiczanie nie wykorzystali szybkiej kontry. Źle rozegrali piłkę i skończyło się tyko na rzucie wolny, po którym w mur graczy "Żółto-Niebieskich" trafił Mikkel Kirkeskov. W 42 minucie Bogdanow odepchnął Urosza Koruna. Sędzia Bartosz Frankowski bez zastanowienia pokazał Ukraińcowi drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę i drużyna z Pomorza musiała sobie radzić w dziesiątkę.

Trzecie trafienia Czecha

Drugą część gospodarze zaczęli bez zmian, choć aż prosiło się o wpuszczenie na boisko kolejnego napastnika. Na zmianę, kilka minut po przerwie zdecydował się za to Zbigniew Smółka. Boisko opuścił Rafał Siemaszko, a wszedł za niego Karol Danielak. Goście ustawili się przed swoim polem karnym i spokojnie czekali na rozwój wydarzeń. W 55 minucie celnie głową trafił Michal Papadopulos, ale świetną interwencją popisał się Steinbors. W końcu, widząc że z przodu nie idzie, trener Waldemar Fornalik wpuścił na boisko ulubieńca kibiców Gerarda Badię. Było to świetne pociągnięcie.

W 60 minucie, w odstępstwie kilku sekund, na bramkę przyjezdnych celnie uderzali Valencia i Felix. Za pierwszym razem Steinbors odbił piłkę, a w chwilę później złapał futbolówkę. Zaraz potem było już jednak 1-0 dla gliwiczan! Z prawej strony dośrodkował Badia. Felix zgrał piłkę przy biernej postawie Frederika Helstrupa, a w polu karnym najlepiej znalazł się Papadopulos, który z kilku metrów skierował futbolówkę do siatki zdobywając swojego trzeciego gola w tym sezonie.

Przyjezdni starali się odrobić stratę, ale nie mieli atutów z przodu. W 67 ponad bramką zespołu z Gliwic głową uderzał rezerwowy Adrian Klimczak. Piast kontrolował jednak przebieg gry szukając rozstrzygającej bramki. "Jeszcze jeden, jeszcze jeden!" skandowało 4 tysiące kibiców na trybunach.

W 83 minucie celnie zza pola karnego strzelał Michał Janota, ale Frantiszek Plach zdołał złapać piłkę. W końcówce goście starali się zaatakować większą ilością graczy, ale bez powodzenia. Swoją szansę mieli też miejscowi, ale po "bombie" rezerwowego Aleksandra Jagiełły piłka minęła słupek. Zaraz potem niecelnie uderzał Piotr Parzyszek. Ostatecznie skończyło się na wygranej jedenastki z Gliwic 1-0.  Dzięki temu zwycięstwu Piast ma już na swoim koncie 16 punktów i jest w czubie ekstraklasowej tabeli. Kolejnym rywalem gliwiczan będzie na wyjeździe Śląsk. 

Z Gliwic Michał Zichlarz

Piast Gliwice - Arka Gdynia 1-0 (0-0)

Bramka: 1-0 Michal Papadopulos (62.)

Piast Gliwice: Frantiszek Plach - Martin Konczkowski, Jakub Czerwiński, Urosz Korun, Mikkel Kirkeskow - Mateusz Mak (59. Gerard Badia), Thomas Hateley, Patryk Dziczek, Jorge Valencia, Jorge Felix (82. Aleksander Jagiełło) - Michal Papadopulos (77. Piotr Parzyszek).

Arka Gdynia: Pavels Steinbors - Damian Zbozień, Luka Marić, Frederik Helstrup, Adam Marciniak (88. Marcus Vinicius) - Luka Zarandia (65. Adrian Klimczak), Andrij Bogdanow, Adam Deja, Michał Janota, Rafał Siemaszko (52. Karol Danielak) - Maciej Jankowski.

Żółte kartki: Andrij Bogdanow, Karol Danielak

Czerwona kartka: Bogdanow (42.)

Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń). 

Widzów: 4003.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Dowiedz się więcej na temat: Piast Gliwice | Arka Gdynia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje