Reklama

Reklama

Nie szukają usprawiedliwienia słabego startu w lidze. Szukają przyczyn

Fakt, że po trzech meczach mamy zero punktów i zero strzelonych bramek nie jest komfortową sytuacją. Jestem jednak przekonany, że drugiego tak słabego meczu jak z Legią już nie zagramy - mówi Waldemar Fornalik, trener Piasta Gliwice

Piast Gliwice zanotował słaby start w obecnych ligowych rozgrywkach. Trzy mecze, trzy porażki i ostatnie miejsce w tabeli. Trudno żeby w klubie  panował świetny nastrój, nie ma jednak niepokoju. 

Paweł Czado: Drużyna Piasta składa się z dobrych piłkarzy. Czy po trzech meczach będzie pan chciał coś w niej zmienić, inaczej rozłożyć akcenty? 

Waldemar Fornalik: - Na wszystkim kładzie się cieniem ten ostatni mecz w Warszawie [przegrany przez Piasta 0-2, przyp. aut.]. To był najsłabszy mecz jaki ja w ogóle pamiętam w Piaście, jaki zdarzył się za mojej kadencji. Tak złego jeszcze nie zagraliśmy, te poprzednie były nieporównywalnie lepsze. W tamtych, choć przegranych, dochodziliśmy przynajmniej do sytuacji strzeleckich. Inaczej więc patrzymy na to co wydarzyło się w tych pierwszych trzech spotkaniach. Analizujemy to wszystko. Fakt, że po trzech meczach mamy zero punktów i zero strzelonych bramek nie jest komfortową sytuacją. Na pewno będziemy chcieli coś zmienić. Jestem przekonany, że drugiego tak słabego meczu już nie zagramy.

Reklama

Waldemar Fornalik: Będziemy chcieli coś zmienić, czymś zaskoczyć

Nie zapominajmy też o tym, że to nie jest ta sama drużyna, która grała wiosną. W pierwszych trzech meczach nie grało trzech podstawowych zawodników z tamtego składu, takich, którzy stanowili o sile tej drużyny. Na pewno powoli do formy powoli wraca Damian Kądzior, który w okresie przygotowawczym trenował indywidualnie. 

Żeby było jasne: nie szukamy usprawiedliwienia słabego startu. Szukamy przyczyn, które mogły wpłynąć na taki rozwój sytuacji. Jesteśmy po analizach, po rozmowach, mamy własne przemyślenia. Na pewno będziemy chcieli coś zmienić, czymś zaskoczyć, szczegóły zostawię dla siebie. 

Do drużyny wrócił Jorge Felix. Czy to już jest taki Jorge jakiego pamiętamy z pierwszego pobytu w Piaście?

- Szkoda, że pana nie było na wczorajszym treningu, otrzymałby pan odpowiedź. To klasowy piłkarz, ten sam Jorge Felix co wcześniej. Oczywiście na razie nie jest przygotowany na pełne 90 minut gry, chyba nawet nie jest przygotowany na pół meczu, ale chcemy żeby był w ekipie na mecz do Krakowa. Zrobimy wszystko żeby zarówno my jak i kibice - byli zadowoleni. 

CZYTAJ TAKŻE: Koledzy z drużyny zachwyceni Jorge Felixem

Cracovia jest  na fali choć wyhamowała ich trochę Stal Mielec. Patrząc jednak na ich pierwsze mecze widać u nich euforię. Zwycięstwa budują i pomagają w budowaniu pewności, to widać na boisku. 

Waldemar Fornalik: Chciałbym żeby ktoś jeszcze do nas dołączył

Z drużyny odszedł Kristopher Vida. Wydawało się, że w Piaście może pójść mu dobrze, nie udało się. 

- To nie był przypadkowy transfer. Pozytywnie odbierano przyjście tego zawodnika. Różnie jednak to życie piłkarskie się toczy. Ani Kris nie był zadowolony z tego co dał Piastowi, ani Piast nie był zadowolony z efektów gry Vidy. Rozmawialiśmy i ze wzajemnym zrozumieniem uznaliśmy, że dla niego najlepszym wyjściem będzie zmiana otoczenia. Ale będziemy mu kibicować, bo to porządny i sympatyczny zawodnik, który ma swoją wartość. Z wielu względów nie udało mu się w Piaście i tak to trzeba odebrać. 

Odszedł Vida, przyszedł Jorge Felix. Czy to koniec ruchów transferowych?

- Nie chciałbym żeby to był koniec, bo mamy jeszcze pozycje gdzie są deficyty. Nie powiem o jakie pozycje chodzi, ale chciałbym żeby ktoś do nas jeszcze dołączył.

rozmawiał i notował: Paweł Czado

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL