Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (22 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (17 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (15 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (15 pkt.)
  • 7 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Mecz Piast - Lech. Wielkie osłabienia lidera Ekstraklasy

Przed meczem na szczycie 21. kolejki Ekstraklasy pomiędzy Piastem i Lechem spore problemy ma Radoslav Latal. Trener gliwiczan nie może skorzystać z usług czterech kluczowych zawodników. - Sytuacja nie jest dobra. Sasza Żivec jest po operacji, podobnie jak Kornel Osyra. Dodatkowo kontuzjowany jest Martin Neszpor, a Kamil Vacek nie może grać za żółte kartki - mówił podczas dzisiejszej konferencji prasowej trener Latal.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

Reklama

Piast gra u siebie z Lechem w niedzielę o godzinie 18. Dla lidera nie będzie to łatwy mecz. I już nawet nie chodzi o to, że w trzech ostatnich grach jedenastka z Gliwic wywalczyła ledwie dwa punkty. Trener Latal głowi się nad tym, jak zestawić skład.

- Mamy jeszcze trzy dni na podjęcie decyzji. Wiemy, że czeka nas trudny mecz, bo Lech z początku sezonu, a teraz, to inne zespoły. Wygrali sześć meczów z rzędu. Dobrze bronią, nie tracą wielu bramek, a zawsze uda im się coś strzelić. Coś jednak na pewno wymyślimy. W kadrze mamy innych zawodników, którzy dostaną szansę - tłumaczy Radoslav Latal. 

Największy problem czeski szkoleniowiec gliwiczan ma z obsadą środka defensywy. W pomocy do wyjściowego składu powinie wskoczyć strzelec gola w ostatnim meczu z Legią Gerard Badia. Z kolei z przodu od pierwszej minuty zagra pewnie Josip Bariszić. - Będziemy walczyć. W piątek mamy jeszcze trening taktyczny. Zobaczymy kto jest zdrowy, jak czują się zawodnicy. Chłopcy wiedzą o co chodzi. Niczego nie trzeba tłumaczyć - podkreśla trener Latal. 

W dzisiejszej konferencji na stadionie przy ulicy Okrzei uczestniczył też Bartosz Szeliga. W letnim meczu Piasta z Lechem w Poznaniu, skrzydłowy z Gliwic nabawił się koszmarnej kontuzji barku. Musiał potem pauzować przez kilka miesięcy.

- Mam nadzieję, że w najbliższym meczu nic takiego nie nastąpi. Ja ze swojej strony będę się chciał dobrą grą "zrewanżować" za to wydarzenie. Lech to teraz inny zespół, niż z początku sezonu. Na spotkanie z tym rywalem nikogo nie trzeba motywować. Mam nadzieję, że braki kadrowe nie przeszkodzą nam w grze i wszystko dobrze się dla nas skończy - mówi Szeliga. 

Zaraz po meczu z "Kolejorzem" piłkarze Piasta rozjadą się do domów. Zawodnicy lidera Ekstraklasy będą mieli do 7 stycznia. 

Z Gliwic Michał Zichlarz

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Radoslav Latal | Piast Gliwice | Lech Poznań | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje