Reklama

Reklama

Martin Neszpor: Spokojnie musimy podchodzić do każdego meczu

Jednym z bohaterów dzisiejszego spotkania Piast - Jagiellonia był Martin Neszpor. Czeski napastnik, po pięciu miesiącach czekania, znowu trafił do siatki. Dzięki temu gliwiczanie wygrali z Jagą 2-0 i po podziale punktów tracą ledwie punkt do Legii. - Wiele razy mówiłem, że to bardzo dobry rok dla Gliwic. Spokojnie musimy jednak podchodzić do każdego spotkania - mówi Interii czeski napastnik.

Neszpor trafił w drugiej połowie po świetnym dośrodkowaniu z rożnego w wykonaniu Kamila Vacka. - W Ekstraklasie długo czekałem na bramkę, ale na treningach nie. Tam trafiam regularnie - żartuje snajper Piasta, który w tym sezonie na swoim koncie ma 9 trafień.   

- Trenowaliśmy w tygodniu taki wariant rozegrania rożnego, mocno bita piłka na pierwszy słupek. Kamil dobrze to zrobił, ja wyczekałem i dobrze trafiłem - cieszy się Neszpor. 

Zadowolony z gry swojego zawodnika był też trener Radoslav Latal. - Martin cały czas był i jest w formie. Nie strzelał może bramek, ale jego występy oceniałem pozytywnie. Cieszę się, że dzisiaj udało mu się trafić - komentuje szkoleniowiec Piasta.   

Reklama

Nerwowo za to w ekipie Jagiellonii. - Czy wierzę, że za tydzień znowu poprowadzę zespół? Jeśli ktoś uzna, że nie i mnie zwolni, to nic nie zrobię. Takie jest życie szkoleniowca - mówi krótko Michał Probierz, trener Jagi. 

Michał Zichlarz z Gliwic

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL