Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (29 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (28 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (28 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (23 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)

Łukasz Sekulski: Piast Gliwice był najbardziej konkretny

To może być tajna broń gliwiczan wiosną. Kilka dni temu kilkumiesięczny kontrakt z zespołem wicemistrza Polski podpisał Łukasz Sekulski. Wejście do drużyny miał świetne, bo w sobotnim sparingu z Banikiem Ostrawa zdobył dwa gole.

Sekulski jest piłkarzem Jagiellonii Białystok. Rundę jesienną spędził na wypożyczeniu w Koronie Kielce. Z powodu kontuzji zagrał tylko w 10 ligowych spotkaniach, ale i tak, z Miguelem Palanką, był najskuteczniejszym zawodnikiem kielczan. Obaj piłkarze mają na swoim koncie pięć bramek. Sekulski trafił m.in. w spotkaniu przeciwko Piastowi, ratując dla jedenastki z Kielc remis w lipcowym spotkaniu.

Reklama

Jego bilans z pewnością byłby lepszy, gdyby nie kontuzja przywodziciela. Z powodu urazu nie grał od początku października. - Teraz wszystkie perturbacje mam za sobą i cieszę się, że jestem w Piaście. Były inne oferty, ale zdecydowałem się na klub z Gliwic. Dlaczego? Bo Piast był najbardziej konkretny. Jestem tutaj wypożyczony do końca czerwca i będę robił wszystko, żeby jak najlepiej wkomponować się w drużynę, zdobywać bramki, bo tego się ode mnie wymaga, a przede wszystkim pomagać zespołowi w zdobywaniu punktów - podkreśla 26-letni piłkarz.

Po urazie nie ma już śladu, co Sekulski pokazał w meczu z Banikiem (2-0) w sobotę, w którym zdobył obie bramki dla swojej nowej drużyny. Jak przyznaje trener Radoslav Latal, tym wyczynem mocno namącił mu w głowie. - Skład na poniedziałkowy ligowy mecz z Pogonią jest już praktycznie przygotowany. Jest dziewięciu pewniaków. Znak zapytania, to Łukasz, który pokazał, że jest w dobrej formie i muszę przyznać, że jestem z niego zadowolony, a także zastanawiam się nad jednym miejscem w środku pomocy - mówi trener Latal.

Być może w spotkaniu z "Portowcami" Sekulski zagra w ataku w parze, z także pozyskanym zimą, Michalem Papadopulosem. - Łukasz może też grać jako podwieszony napastnik - mówi czeski szkoleniowiec.

- Dla mnie najważniejsze to pomagać drużynie w zdobywaniu punktów, a także jak najwięcej grać. Myślę, że szybko złapię kontakt z zespołem i odwdzięczę się ze swojej strony bramkami. Najważniejsze, że po kontuzji nie ma już śladu. Teraz trzeba zasuwać i jak najszybciej wkomponować się w zespół - podkreśla Sekulski, którego bilans w Ekstraklasie to 28 występów i 6 bramek.

Michał Zichlarz

Terminarz i tabela Ekstraklasy

Ranking Ekstraklasy - kliknij!

Dowiedz się więcej na temat: Piast Gliwice | Łukasz Sekulski | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje