Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Liga Mistrzów. Piast - BATE 1-2. Trener Fornalik: Nie byliśmy słabsi, rywal skuteczniejszy

- Nie byliśmy dziś słabsi, ale rywal skuteczniejszy - powiedział po rewanżowym meczu 1. rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów trener piłkarzy Piasta Gliwice Waldemar Fornalik. Jego zespół przegrał u siebie z BATE Borysów 1-2 i odpadł z elitarnych rozgrywek.

- Na pewno jesteśmy bardzo rozczarowani wynikiem. Myślę, że w tym dwumeczu pozostawiliśmy po sobie dobre wrażenie, ale za to nie uzyskuje się awansu. BATE było dziś bardziej konkretnym zespołem. Na pewno pomogliśmy mu, popełniając błąd przy rzucie karnym. Z kolei my mieliśmy zarówno na wyjeździe, jak i dziś okazje do zdobycia kolejnych goli. Niestety, nasza skuteczność nie była na najwyższym poziomie. Przegraliśmy, ale ten dzisiejszy mecz pokazał, że nie byliśmy drużyną słabszą, ale wygrała ekipa skuteczniejsza - powiedział Fornalik na pomeczowej konferencji prasowej.

Reklama

Jego zdaniem Piast w środę "dyktował warunki", ale jednak przegrał. Dodał, że gdyby nie "jedenastka" dla gości, to jego zawodnicy utrzymaliby prowadzenie do końca. - Ta sytuacja wyraźnie dodała animuszu rywalowi - podkreślił. - Czuję teraz złość, szkoda mi chłopaków. Zostawili dużo serca na boisku. Dużo biegali i długimi okresami grali tak, jak powinni. Może w pierwszych minutach BATE chciało nas zdominować, ale potem to my kontrolowaliśmy mecz. Żałuję, że lepszego wyniku nie udało nam się uzyskać w Borysowie. To mógł być klucz do awansu - dodał Fornalik.

Zdaniem trenera BATE Aliaksieja Bahy środowy mecz był "zwariowany". - Ostatecznie my się cieszymy, a nie Piast - zaznaczył. Jak ocenił, przez 70 minut jego drużyna nie grała bardzo źle, ale popełniała proste błędy. Podkreślił, że najważniejszy jest wynik, a ten jest korzystny dla BATE.

- Z premedytacją, tak a nie inaczej, rozegraliśmy ostatnie 15 minut, zostawiliśmy na ławce rezerwowych graczy, którzy potrafią przechylić szalę zwycięstwa i w odpowiednim momencie z nich skorzystaliśmy - dodał Baha.

Podziękował za przyjęcie zespołu w Polsce, za zachowanie fanów Piasta, a kibicom z Borysowa za przyjazd na mecz.

Rafał Czerkawski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje