Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (24 pkt.)
  • 2 .Legia Warszawa (23 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (20 pkt.)
  • 4 .Zagłębie Lubin (18 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (16 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Eliminacje Ligi Europy: FC Kopenhaga - Piast. Konczkowski: Zespół z Kopenhagi jest faworytem

Piłkarz Piasta Gliwice Martin Konczkowski przed czwartkowym (godzina 20) wyjazdowym meczem 3. rundy eliminacji Ligi Europy z FC Kopenhaga nie ukrywa, że to gospodarze są faworytem. - To bardzo dobrze taktycznie poukładany zespół. Musimy się wznieść na wyżyny umiejętności - przyznał.

Przyznał, że gliwiczan czeka ciężki mecz. - Nie przyjechaliśmy tu na wycieczkę. Musimy się wznieść na wyżyny swoich umiejętności i liczę, że przejdziemy tego rywala - dodał obrońca.

Reklama

Jego zdaniem fakt, iż mecz zostanie rozegrany przy pustych trybunach powoduje, że Duńczykom trudno mówić o atucie własnego boiska.

- Gdyby kibice mogli przyjść, byłby to dodatkowy plus dla gospodarzy. Niezależnie od tego, czy jesteśmy faworytem, czy nie, musimy wyjść maksymalnie skoncentrowani, wziąć sprawy w swoje ręce od pierwszej minuty i dążyć do zwycięstwa - ocenił Konczkowski.

Napastnikiem FC Kopenhaga jest były gracz Piasta Kamil Wilczek.

- To ważna postać w zespole gospodarzy. Jednym z kluczowych elementów będzie powstrzymanie go. Jednak nie skupiamy się wyłącznie na jednym zawodniku, cała drużyna musi zagrać na wysokim poziomie, wtedy mamy szanse na zwycięstwo - stwierdził piłkarz podczas środowej konferencji prasowej w Kopenhadze.

Piast, trzeci zespół poprzedniego sezonu Ekstraklasy, obecne rozgrywki zaczął słabo. Po czterech kolejkach zamyka tabelę z jednym punktem i bez zdobytej bramki. W poniedziałek ekipa z Gliwic przegrała u siebie z Jagiellonią Białystok 0-1.

- Mamy tylko jeden punkt, ale nasza gra nie wygląda tak źle, jak to pokazuje tabela. Nie strzelamy bramek, w wielu sytuacjach brakuje też troszkę szczęścia. Myślę, że to się w przyszłość zmieni - zakończył Konczkowski.

Gliwiczan po raz trzeci poprowadzi Tomasz Fornalik, zastępujący zakażonego koronawirusem brata i pierwszego trenera Waldemara.

- Wiemy, w jakiej rzeczywistości żyjemy. Brat cały czas ma pieczę nad tym, co się dzieje, choć nie może fizycznie być tu z nami. Wszyscy jesteśmy zaangażowani, stresu dodatkowego nie odczuwam - wyjaśnił Tomasz Fornalik.

Przyznał, że rzadko Piastowi przychodzi się mierzyć z rywalem tej klasy, co FC Kopenhaga.

- To bardzo solidny, można powiedzieć - klasowy - zespół. W poprzedniej edycji LE odpadł dopiero po porażce z Manchesterem United (ćwierćfinał). My o tym doskonale wiemy, skład naszych rywali się nie zmienił. Jesteśmy świadomi, co to za przeciwnik, ale to jest jeden mecz. Jesteśmy przygotowani na intensywne spotkanie. Przygotowaliśmy kilka wariantów - stwierdził szkoleniowiec.

W kwalifikacjach LE śląska drużyna pokonała najpierw na wyjeździe białoruskie Dynamo Mińsk 2-0, potem u siebie wygrała z austriackim TSV Hartberg 3-2. Zespół z Kopenhagi też wystartował nieszczególne w swojej lidze. Jest po dwóch kolejkach przedostatni z dwoma porażkami na koncie. Udział w kwalifikacjach LE zaczął od drugiej rundy, w której na wyjeździe wygrał ze szwedzkim IFK Goeteborg 3-2.

Początek czwartkowego meczu w Kopenhadze o godz. 20.00.

Piotr Girczys

Eliminacje Ligi Europy: wyniki, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Martin Konczkowski | Piast Gliwice

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje