Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (19 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (16 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (14 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (13 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (13 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (11 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (10 pkt.)

Ekstraklasa piłkarska – Jakub Czerwiński: muszę być w optymalnej formie

- Piłkarz Piasta Gliwice Jakub Czerwiński, który jesienią przeszedł operację kolana, a teraz wraca do optymalnej dyspozycji, przyznał, że byłoby nie fair, gdyby myślał, że miejsce w podstawowym składzie mu się należy. "Muszę być w formie, by grać”- powiedział PAP obrońca.

Zawodnik trafił do śląskiego klubu dwa lata wcześniej z warszawskiej Legii. Wtedy stołeczna drużyna zakończyła wiosnę zdobyciem tytułu, a gliwiczanie do ostatniej kolejki walczyli o utrzymanie.

Reklama

"W ciągu tych dwóch lat dużo się działo. To fajnie, bo stagnacja byłaby nudna. Piłka nożna to fantastyczny, nieprzewidywalny sport. Nie można być na nic przygotowanym, bo cały czas coś się dzieje. Tak też było podczas mojego dotychczasowego pobytu w Gliwicach i to w życiu zawodowym, jak i prywatnym" - dodał zawodnik, który w jednym sezonie został mistrzem Polski z Legią i mógł zaliczyć spadek z ekstraklasy z Piastem.

Przyznał, że gra o pozostanie w lidze wiązała się z ogromnym stresem.

"Przychodząc do Piasta widziałem dużą determinację jego włodarzy, zespół był wzmacniany. Mogliśmy przegrać w ostatnim meczu z Termaliką i wtedy byłby spadek, a nie byłoby tej mistrzowskiej drużyny, która potem została stworzona. Udało się, zrealizowaliśmy to, czego od nas oczekiwano. Dla mnie to było świetne doświadczenie. To zupełnie inna gra niż o mistrzostwo czy czołową ósemkę. Dochodzi stres, dużo negatywnych myśli z tyłu głowy - co będzie, jeśli się nie uda" - tłumaczył.

W kolejnym sezonie drużyna prowadzona przez trenera Waldemara Fornalika zdobyła pierwsze w historii klubu mistrzostwo kraju.

"U mnie myśl, że możemy sprawić niespodziankę, pojawiła się wiosną, kiedy złapaliśmy serię zwycięstw, a strata punktowa do Lechii Gdańsk malała. Po 30. kolejce wygraliśmy sześć z siedmiu spotkań. Pojawiały się oczekiwania u kibiców, ale chyba niewielu wierzyło, że tak pozytywnie się to skończy" - przypomniał.

Zobacz więcej informacji o Ekstraklasie

Rok temu Piast po 20 kolejkach miał, identycznie jak teraz, 31 punktów. Wtedy strata do lidera wynosiła 11, obecnie - siedem.

"Zdecydowanie trudniej jest obronić mistrzostwo niż je zdobyć. Jesteśmy w niezłej sytuacji w tabeli, choć nie idealnej. Zdajemy sobie sprawę ze wzrostu oczekiwań kibiców, ale nie myślimy o tym. Zostały dwa tygodnie do wznowienia ligi i jesteśmy bardzo pozytywnie nastawieni" - przyznał.

28-letni stoper ma za sobą pięciomiesięczną przerwę w meczach ligowych spowodowaną urazem, jakiego nabawił się podczas treningu. Operację kolana przeszedł w Barcelonie.

"Kontuzja to cios dla każdego zawodnika. Wsparcie, jakie otrzymałem z każdej strony, było jednak bezcenne. To były trudne momenty, bo operacja kolana zawsze jest ostatecznością. Mam świadomość, że czasem ból będzie mi dokuczał, ale też wiem, iż to wszystko zostało dobrze zrobione" - wskazał.

Zaznaczył, że obawiał się nieco treningów na sztucznej, twardej murawie podczas pierwszego zgrupowania w Rybniku-Kamieniu.

"Ten tydzień zajęć tam dał mi wiele także z psychologicznego punktu widzenia, a przejście na naturalne boiska w trakcie obozu w Turcji nie stanowiło żadnego problemu" - podkreślił.

Obrońca na boisku wygląda groźnie, ale "po pracy" sprawia zupełnie inne wrażenie.

"Może to wynika z mojej pozycji na boisku. Lubię uczestniczyć w grze, żyć nią, krzyknąć podczas spotkania. Ale czy to jest groźne? Jeśli tak - niech tak będzie, może to atut. Owszem, gram twardo, jednak nie brutalnie. A jaki jestem poza boiskiem wiedzą ci, którzy mnie lepiej poznali" - zakończył z uśmiechem Czerwiński.

Autor: Piotr Girczys 

Dowiedz się więcej na temat: Ekstraklasa | Piast Gliwice | Jakub Czerwiński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje