Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (29 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (28 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (28 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (23 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)

Ekstraklasa: Piast Gliwice - Legia Warszawa 1-2

Legia Warszawa pokonała na wyjeździe Piast Gliwice 2-1 w spotkaniu kończącym 27. kolejkę T-Mobile Ekstraklasy. W tabeli prowadzący mistrzowie Polski mają siedem punktów przewagi nad drugim Lechem Poznań, z którym w sobotę zagrają przy Łazienkowskiej. To było 1000. zwycięstwo Legii w Ekstraklasie.

Zaczęło się niespodziewanie. W 10. minucie z rzutu wolnego dośrodkował Tomasz Podgórski, legioniści wybili piłkę poza pole karne, gdzie dopadł do niej Łukasz Hanzel i głową posłał ją z powrotem w "16". Kamil Wilczek uniknął pozycji spalonej, gdyż z wyjściem spóźnił się Ivica Vrdoljak i uprzedziwszy Duszana Kuciaka umieścił futbolówkę w siatce.

Reklama

Mistrzowie Polski od tego momentu rzucili się do ataku. Gospodarze momentami mieli problemy z wyjściem z własnej połowy, ale legionistom brakowało skuteczności. Jakuba Szumskiego, notabene wychowanka warszawskiego klubu, nie potrafili pokonać Henrik Ojamaa, Ondrzej Duda czy Michał Żyro.

W 40. minucie po koronkowej akcji całego zespołu w sytuacji sam na sam z bramkarzem Piasta znalazł się Miroslav Radović, który po raz kolejny nominalnie był ustawiony jako środkowy napastnik, ale za długo zwlekał ze strzałem i piłka przeszła obok słupka.

W końcu udało się jednak gościom doprowadzić do remisu. Dwie minuty przed przerwą Żyro podał do Dudy, który podciągnął trochę z piłką i oddał strzał zza pola karnego, a futbolówka po rykoszecie od Jana Polaka, przelobowała Szumskiego.

Legia cały czas była groźna. W 58. minucie po dośrodkowaniu Tomasza Brzyskiego z rzutu rożnego tuż obok słupka piłkę głową posłał Dossa Junior.

Goście walili głową w mur, a Piast rzadko, ale starał się odgryzać. W 86. minucie z prawej strony Hanzel dośrodkował na głowę Rubena Jurado, ale ten był za bardzo odchylony i przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Mistrzowie Polski zdobyli zwycięską bramkę w czwartej minucie doliczonego czasu gry. Wracający na boiska po czteromiesięcznej przerwie Jakub Kosecki zgubił Mateusza Matrasa i zagrał przed bramkę, gdzie formalności dopełnił Władimer Dwaliszwili. Gruzin, który w meczu z Wisłą Kraków, również mógł dać Legii wygraną, ale z bliska trafił w Michała Miśkiewicza i zakończyło się remisem 2-2 i potem pojawiły się pogłoski, że to jego ostatnia runda w tym klubie, bardzo się ucieszył ze strzelonego gola, a swoim krytykom pokazał "gest Kozakiewicza".

Tym samym debiut Zdzisława Kręciny w roli dyrektora Piasta nie okazał się szczęśliwy.

Piast Gliwice - Legia Warszawa 1-2 (1-1)

Bramki: 1-0 Kamil Wilczek (10.), 1-1 Ondrzej Duda (43.), 1-2 Władimer Dwaliszwili (90.+4).

Piast: Jakub Szumski - Mateusz Matras, Csaba Horvath, Jan Polak, Krzysztof Król - Tomasz Podgórski, Victor Nikiema (62. Gerard Badia), Radosław Murawski, Kamil Wilczek (80. Bartosz Szeliga), Łukasz Hanzel - Wojciech Kędziora (52. Ruben Jurado).

Legia: Duszan Kuciak - Łukasz Broź, Jakub Rzeźniczak, Dossa Junior, Tomasz Brzyski - Michał Żyro, Ivica Vrdoljak, Tomasz Jodłowiec, Henrik Ojamaa (87. Jakub Kosecki) - Ondrzej Duda (57. Władimer Dwaliszwili) - Miroslav Radović.

Sędziował Jarosław Przybył (Kluczbork). Żółte kartki - Radosław Murawski, Kamil Wilczek. Widzów 5600.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę T-Mobile Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje