Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (0 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (0 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (0 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (0 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (0 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (0 pkt.)
  • 7 .Podbeskidzie B.-B. (0 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (0 pkt.)

Miedź Legnica zamieniła się z przeboju w piękną katastrofę

​"Jaka piękna katastrofa" - powiedział legendarny Grek Zorba po zawaleniu się słupów, a jej wersję piłkarską zobrazowała Miedź Legnica. Po porażce u siebie ze Śląskiem tylko cud może ją uratować przed degradacją. "Miedzianka" musiałaby wygrać z Wisłą w Krakowie i liczyć na porażkę płockiej Wisły w starciu ze zdegradowanym już Zagłębiem Sosnowiec.

Wielu ekspertów Ekstraklasy cmokało z zachwytów nad grą Miedzi Legnica, że prezentuje futbol na tak, że stwarza sytuacje i przeprowadza efektowne akcje, z zagraniami piętkami. Przeczyła tym głosom tabela, a szczególnie bilans bramek: zaledwie 35 zdobytych w 36 meczach. Zdecydowanie najsłabiej w całej lidze, o siedem mniej od przedostatniej w zestawieniu Korony.

Reklama

Daleki jestem od potępiania trenera Dominika Nowaka. Spójrzmy wyżej, jaka była koncepcja budowy beniaminka Lotto Ekstraklasy. W skrócie: z każdym okienkiem rosła liczba stranierich.

Oczywiście, zaistniał niechciany przez Michała Probierza Peteri Forsell, który zdobył 16 bramek (13 w lidze i trzy w Pucharze Polski). Poza nim 15 obcokrajowców stworzyło armię zaciężną, która poległa na całej linii w godzinę próby. Śląsk grał trzema obcokrajowcami, Miedź 9. Weszła jak burza do ESA, z hukiem też spada. Nie tędy droga.

Gdy Miedź przed rokiem w cuglach wygrywała awans do krajowej elity, napędzały ją bramki Fabiana Piaseckiego (9), Mateusza Piątkowskiego (8), Wojciecha Łobodzińskiego (7), obcokrajowców też było niemało, bo dziewięciu, ale po awansie balans został zachwiany i szatnia zamieniła się w armię zaciężną. Przy pomocy takiej wygrywanie bitew w momencie kryzysu na ogół się nie udaje. Miedź dała tego kolejny przykład. Najpewniej spadnie z ligi nie dlatego, że w przekroju całego sezonu wyglądała najsłabiej, bo wcale tak nie było, tylko z tego powodu, że w dwóch ostatnich meczach u siebie nie była w stanie strzelić bramki, ani zdobyć punktu. I to w starciach z bezpośrednimi rywalami do utrzymania: Górnikiem Zabrze i Śląskiem Wrocław.

W szatni Górnika jest dziewięciu stranierich, w Śląsku - sześciu. Suma umiejętności indywidualnych Hiszpanów czy Finów z Miedzi niejednokrotnie przewyższała to, co prezentowali rywale. Zwłaszcza w momentach kryzysowych potrzebne jest coś ekstra, co w stanie zmęczenia wydobywa się z wątroby, charakteru

Dobrze by było, aby przykład Miedzi stał się przestrogą dla innych ośrodków Lotto Ekstraklasy, w przeddzień zniesienia limitu na obcokrajowców spoza UE.


Dowiedz się więcej na temat: Miedź Legnica

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje