Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (38 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

Trener Arki: ŁKS stworzył pół sytuacji i wygrał

ŁKS pokonał na własnym boisku Arkę Gdynia 1:0. Goście na bramkę strzelali 17 razy, ale bezskutecznie i nie wykorzystali ponad 20 minut gry w przewadze zawodnika.

Dariusz Marzec, szkoleniowiec Arki trochę przesadził, bo przecież rywale oprócz bramki Macieja Radaszkiewicza zmarnowali rzut karny. Pretensje powinien mieć przede wszystkim do swoich zawodników, którzy rzeczywiście przeważali, ale byli bardzo nieskuteczni.

Frajerski gola dla ŁKS

- Jeśli chodzi o grę, wybieganie i walkę, byliśmy lepsi. Najważniejsze są jednak bramki. Tę zdobył ŁKS. Straciliśmy frajerskiego gola, a sami mieliśmy co chwila "patelnię", ale żadnej sytuacji nie wykorzystaliśmy - przyznał trener Marzec.

ŁKS od straty gola uchroniła między innymi poprzeczka. Przetrwali jednak 20 minut w osłabieniu po czerwonej kartce dla Macieja Dąbrowskiego. - Najważniejsze było wygrać. Jestem pewny, że Arka znajdzie się w pierwszej szóstce, to więc tym bardziej cenny dla nas komplet punktów - stwierdził Kibu Vicuna, trener gospodarzy. - To był trudny mecz z bardzo wymagającym rywalem, dlatego cieszymy się z tego zwycięstwa.

Reklama

ŁKS coraz liczniejszy

Szkoleniowiec ŁKS ma kolejne powody do radości, bo po kontuzjach wracają kolejni piłkarze. Z Arką pierwszy raz od trzeciej kolejki na boisku pojawił się Nacho Monsalve, który miał być filarem defensywy. Zagrali też niedawno leczący urazy Maksymilian Rozwandowicz, Mateusz Bąkowicz czy Pirulo, a na ławce był Samu Corral. Trener Vicuna zapowiada kolejne powroty. To o tyle ważne, że w następnej kolejce zaplanowane są derby Łodzi. W trakcie spotkania wcześniej z boiska zszedł Maciej Wolski, a z grymasem bólu kończył mecz Marek Kozioł.

- Dla nas bardzo ważna jest rywalizacji w drużynie, dlatego tak istotną jest wiadomość, że kilku piłkarzy powinno wrócić do zajęć. Nie chcę mówić, że na pewno, ale m.in. Javi Moreno powinien dołączyć do nas w środę - twierdzi Vicuna. - Maciek doznał stłuczenia, więc w jego przypadku powinno być wszystko w porządku. Zobaczymy, co z Markiem. To problem z biodrem.

Trener ŁKS nie boi się derbów Łodzi

67. derby Łodzi zostaną rozegrane w niedzielę, wiec jest czas, by piłkarze wrócili do zdrowia. - Nie boję się tego meczu. Wiem, że to bardzo ważne spotkanie dla kibiców. Super, że wszyscy nie mogą się doczekać derbów - dodał trener ŁKS.

AK

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje