Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (35 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (32 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

Puchar Polski. Łukasz Sekulski: Marzę o występie na Narodowym

- Marzę o występie na PGE Narodowym, dlatego chcemy w Pucharze Polski awansować do kolejnej rundy - zapewnił napastnik ŁKS Łukasz Sekulski. W środę o przepustkę do ćwierćfinału łodzianie będą walczyć na wyjeździe z pierwszoligowym GKS Tychy (godz. 20.45).

Za piłkarzami ŁKS dopiero dwie rundy pucharowej rywalizacji, ale już teraz można powiedzieć, że beniaminek ekstraklasy w tych rozgrywkach dawno nie spisywał się tak dobrze. Ostatni raz w 1/8 finału wystąpił bowiem w 2010 r., a do ćwierćfinału dotarł 18 lat temu. Wówczas od drużyny z Łodzi w dwumeczu lepsza okazała się Wisła Kraków (2-2 i 4-1), a jednego z goli dla tego klubu zdobył Kazimierz Moskal, obecny szkoleniowiec... ŁKS.

Teraz Moskal ma nadzieję, że jego piłkarze nie poprzestaną na wyeliminowaniu pierwszoligowego Zagłębia Sosnowiec (3-0) oraz ekstraklasowego Górnika Zabrze (2-0) i równie dobrze spiszą się w środę w Tychach.

Reklama

"Rozgrywki PP traktujemy poważnie, ale przed spotkaniem z GKS mamy trochę problemów. W niedzielnym ligowym meczu nie mogliśmy skorzystać z Dragoljuba Srnica, a w Tychach na pewno nie wystąpi też Bartłomiej Kalinkowski. Będziemy musieli szukać rozwiązań, które z jednej strony pozwolą nam rozegrać dobry mecz i wywalczyć awans, a z drugiej strony musimy też myśleć o tym, co czeka nas w sobotę w Poznaniu, gdzie zmierzymy się z Lechem" - przyznał opiekun łodzian.

Na występ przeciwko pierwszoligowcowi liczy m.in. Sekulski, który wrócił do gry po kolejnej kontuzji i chciałby pomóc swojemu zespołowi w wywalczeniu awansu do ćwierćfinału. 29-letni napastnik przyznał, że dla ŁKS priorytetem jest walka o potrzebne do pozostania w ekstraklasie punkty, ale - jak zapewnił - pucharowe rozgrywki traktuje równie poważnie.

"Moim marzeniem jest występ na PGE Narodowym. Do reprezentacji mam bardzo daleką drogę, a więc pozostaje mi finał Pucharu Polski. Oby to marzenie spełniło się w przyszłym roku. Dlatego naszym celem w Tychach będzie zwycięstwo i awans do kolejnej rundy" - powiedział Sekulski.

Zajmujący 14. miejsce w tabeli ekstraklasy łodzianie pojadą do Tychów podbudowani niedzielnym zwycięstwem nad Cracovią (1-0), którym przerwali serię trzech ligowych porażek. Za to GKS tegoroczne występy w 1. lidze zakończył bezbramkowym remisem z Odrą Opole i zimę spędzi na ósmej pozycji w tabeli.

Sekulski ocenił, że mimo roli faworyta ŁKS czeka w środę trudne zadanie. W jego opinii GKS to wymagający rywal.

"To dobra drużyna. Graliśmy z nią w poprzednim sezonie oraz w letnim sparingu. Wiosną wygraliśmy w Tychach dość łatwo (2-0), ale teraz GKS ma mocniejszy zespół. Mam nadzieję, że stworzymy ciekawe widowisko, w którym musimy pokazać wyższość i wywalczyć awans" - zaznaczył napastnik, który w obecnym sezonie zdobył cztery gole.

Mecz GKS Tychy - ŁKS rozpocznie się w środę o godz. 20.45.

Spotkania 1/8 finału PP odbędą się od wtorku do czwartku. Ćwierćfinały zaplanowano na marzec 2020 r. Finał tradycyjnie ma odbyć się 2 maja na PGE Narodowym w Warszawie.

Autor: Bartłomiej Pawlak

Terminarz 1/8 finału Pucharu Polski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy