Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (35 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (32 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Wisła Płock (23 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (21 pkt.)

ŁKS. Wojciech Stawowy po spadku z PKO Ekstraklasy: Trudno powiedzieć coś sensownego

We wtorkowy wieczór ŁKS przegrał u siebie z Górnikiem 1-3, przez co stracił szanse na utrzymanie w PKO Ekstraklasie. Zapewnił sobie je za to zespół z Zabrza. Na pomeczowej konferencji prasowej trener łodzian Wojciech Stawowy nie ukrywał, że spadek wiąże się z wielkimi, negatywnymi emocjami.

- Trudno po takim meczu cokolwiek sensownego powiedzieć, ponieważ w każdym z nas jest dużo emocji. Gramy mecz u siebie, na stadion pierwszy raz od kilku miesięcy przychodzą kibice, jesteśmy w sytuacji trudnej i każdy ma tego świadomość, ale podczas meczu kompletnie tego nie widać. Trudna sytuacja jest głównie w sferze mentalnej, co sprawia, że drużynie potrzebny jest konkretny impuls. Podczas gry takim impulsem jest na pewno strzelony gol. Kiedy nie zdobywamy pierwsi bramki, zaczyna się na boisku nerwowość, chaos, niepewność. To nie prowadzi do niczego dobrego - rozpoczął swój wywód trener Stawowy.

Reklama

Opiekun beniaminka przyznał, że potyczka z Górnikiem miała stanowić dla łodzian okazję do zrehabilitowania się za poprzednie porażki. Stało się jednak inaczej. Pierwszą bramkę ŁKS stracił tuż przed przerwą, a dwa kolejne ciosy przyjął po zmianie stron. Gola honorowego gospodarze zdobyli dopiero w samej końcówce meczu.

- Było to słabe spotkanie w naszym wykonaniu. Nie było płynności w grze, nie było sytuacji bramkowych. Była natomiast duża nerwowość, a przede wszystkim bardzo duża niepewność, która pogłębiała się z każdą minutą. Ten zespół potrzebuje zdecydowanego impulsu, który odmieni totalnie postawę piłkarzy i ich zachowania boiskowe w trakcie meczów - stwierdził Stawowy.

Trener Stawowy odniósł się także do przyszłego sezonu, który - jak stwierdził - nie będzie łatwy. Zaznaczył jednak że obecna kampania dla łodzian jeszcze się nie skończyła, a jego zespół będzie grał o honor.

- My już jesteśmy w sytuacji jasnej, jeśli chodzi o przyszły sezon, który też będzie sezonem niełatwym. Musimy wszystko zrobić, by pomóc drużynie. To jest moje zadanie, bo cała odpowiedzialność za obecną sytuację spoczywa na moich barkach. Nie chcę się niczym zasłaniać. To jest moje zadanie, by tę drużynę na nowo postawić na nogi. Bo ŁKS nie zasługuje na to, żeby w takim stylu opuszczać ekstraklasę. Mamy jeszcze kilka meczów do rozegrania i zagramy przede wszystkim o honor. Dla klubu, dla kibiców i dla samych siebie - przyznał Stawowy.

TB

Ekstraklasa - wyniki, terminarz, tabela

#POMAGAMINTERIA
1 czerwca reprezentantka Polski w kolarstwie górskim Rita Malinkiewicz i jej koleżanka Katarzyna Konwa jechały na trening w ramach autorskiego projektu Rity dla pasjonatów kolarstwa #RittRide for all. Z niewyjaśnionych przyczyn w Wilkowicach koło Bielska-Białej wjechał w nie samochód jadący z naprzeciwka. Kasia przeszła wiele operacji, w tym zabieg zespolenia połamanego kręgosłupa i połamanej twarzoczaszki oraz częściową rekonstrukcję nosa i języka. Rita nadal pozostaje w śpiączce farmakologicznej, a jej obecny stan zdrowia jest bardzo ciężki. Potrzeba pieniędzy na ich leczenie i rehabilitację - dołącz do zbiórki. Sprawdź szczegóły >>>

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne