Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (24 pkt.)
  • 2 .Legia Warszawa (23 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (20 pkt.)
  • 4 .Zagłębie Lubin (18 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (16 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

ŁKS we wtorek może stracić szanse na utrzymanie

ŁKS Łódź już po wtorkowym meczu z Górnikiem Zabrze, na pięć kolejek przed końcem rozgrywek, może stracić matematyczne szanse na utrzymanie się w Ekstraklasie. Stanie się tak, jeśli łodzianie nie odniosą zwycięstwa i niekorzystnie dla nich ułożą się wyniki innych drużyn.

Klub z Łodzi od dawna jest już jedną nogą w 1. lidze, w której występował w poprzednim sezonie. Beniaminek okazał się najsłabszym zespołem w gronie ekstraklasowiczów. W 31 rozegranych do tej pory kolejkach zdobył tylko 21 punktów, które dało mu pięć zwycięstw i sześć remisów. Zanotował też największą liczbę porażek - 20. Taki bilans sprawił, że do dwóch kolejnych drużyn w tabeli - Korony Kielce i Arki Gdynia - traci 9 punktów i aż 14 do pierwszego miejsca gwarantującego utrzymanie się, które zajmuje Wisła Kraków.

Reklama

To oznacza, że ŁKS ponownie pierwszoligowcem może stać się już po wtorkowym spotkaniu z Górnikiem w Łodzi. Stanie się tak, jeśli podopieczni trenera Wojciecha Stawowego przegrają z zespołem z Zabrza, a rozgrywany w tym samym czasie mecz Wisły Kraków z Wisłą Płock zakończy się zwycięstwem lub remisem "Białej Gwiazdy". Łodzianie pożegnają się też z elitą w przypadku swojego remisu i zwycięstwa krakowian. Mogą również spaść z ligi przy niekorzystnych wynikach Korony i Arki.

Ich iluzoryczne nadzieje na pozostanie w elicie może przedłużyć jedynie zwycięstwo, ale wobec obecnej formy zawodników z al. Unii w oczekiwaną od początku marca wygraną wierzą już tylko najwięksi optymiści wśród kibiców dwukrotnych mistrzów kraju. Drużyna z Zabrza ma bowiem aż 13 punktów więcej od ŁKS, który przegrał pięć z sześciu ostatnich meczów. Do tego beniaminek od trzech spotkań nie zdobył gola i stracił osiem. Po wznowieniu rozgrywek zremisował tylko z Rakowem Częstochowa (1-1) i był to jedyny punkt zdobyty pod wodzą trenera Wojciecha Stawowego, który przejął zespół w przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa.

Dowiedz się więcej na temat: ŁKS | Wojciech Stawowy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje