Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (3 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (1 pkt.)
  • 6 .Warta Poznań (1 pkt.)
  • 7 .Bruk-Bet Termalica (1 pkt.)
  • 8 .Cracovia (1 pkt.)

ŁKS. Mają powody do zadowolenia. Nie są już na końcu

Cenny remis ŁKS w meczu z Górnikiem w Zabrzu sprawił, że łodzianie opuścili ostatnie miejsce w tabeli Ekstraklasy. To zajmuje teraz dołująca Korona.

Beniaminek Ekstraklasy z Łodzi rozpoczął ligowe rozgrywki od remisu z Lechią u siebie, po którym nastąpiła wyjazdowa wygrana nad Cracovią 2-1. Później była seria porażek. Udało się ją przerwać na początku października. Wygrana z kielczanami u siebie 4-1, a w niedzielę remis w Zabrzu 1-1 sprawiły, że ŁKS opuścił ostatnie miejsce w tabeli Ekstraklasy.

Z Górnikiem mogło być jeszcze lepiej, bo drużyna prowadzona przez Kazimierza Moskala prowadziła po trafieniu Daniego Ramireza, na początku drugiej połowy. W końcówce wyrównał jednak Igor Angulo.

Reklama

- To był trudny teren. W pierwszej połowie groźniejsze sytuacje miał Górnik, ale na szczęście dla nas nie wykorzystał ich. Po przerwie za to my trafiliśmy, ale niestety, potem coś w naszej grze siadło. Po bramce za bardzo się cofnęliśmy i konsekwencją tego było to, że straciliśmy gola. Jest remis, myślę że jest to sprawiedliwe rozstrzygnięcie - komentował po spotkaniu Maksymilian Rozwandowicz.

Kapitan łodzian pomógł swojemu zespołowi w tym, że nie stracił on w niedzielnym meczu na Stadionie im. Ernesta Pohla więcej bramek. W 12. minucie Erik Janża wypuścił w bój Angulo, ten ograł wybiegającego z bramki Arkadiusza Malarza i uderzył celnie, ale piłkę przed linią bramkową zatrzymał ofiarną interwencją nie kto inny, jak Rozwandowicz.

- Myślę, że punkt w Zabrzu jest ważny, bo jak na wyjazdach będziemy remisowali, a u siebie wygrywali, to nie będzie źle. Z Górnikiem grając na jego terenie nikomu nie jest łatwo. Nie tracą tutaj punktów, nie tracą bramek, tak że trzeba być zadowolonym z takiego rozstrzygnięcia. Szanujemy ten punkt i już myślimy o kolejnym przeciwniku - dodaje Rozwandowicz.

Kolejnym przeciwnikiem łodzian będzie inny beniaminek - Raków Częstochowa, który wczoraj pokonał Śląsk 1-0. To spotkanie odbędzie się w sobotę, w Łodzi. W poprzednim sezonie, zakończonym awansem obu zespołów do Ekstraklasy, pomiędzy ŁKS-em a Rakowem padały następujące wyniki: w Częstochowie był remis 1-1, a w Łodzi, wiosną wygrał ŁKS 2-0, po trafieniach Łukasza Sekulskiego i Łukasza Piątka.

Michał Zichlarz

Zobacz szczegóły z Ekstraklasy



Dowiedz się więcej na temat: Kazimierz Moskal | Dani Ramirez | Maksymilian Rozwandowicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje