Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (4 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (4 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (4 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (4 pkt.)
  • 5 .Radomiak (4 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (4 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (4 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (3 pkt.)

ŁKS - Górnik Zabrze. Wojciech Stawowy: Pełna odpowiedzialność spoczywa na mnie

- Ten mecz nie był dobry w naszym wykonaniu i pełna odpowiedzialność za to, jak zespół grał i wyglądał spoczywa tylko i wyłącznie na mnie - powiedział Wojciech Stawowy, który w sobotę debiutował w roli trenera ŁKS-u. Łodzianie przegrali z Górnikiem Zabrze 0-1 w 27. kolejce PKO BP Ekstraklasy.

- Trudno podsumować taki mecz, z tego względu, że przystępowaliśmy do niego w zupełnie innych nastrojach, niż jesteśmy w nich po nim. Dla nas każdy punkt jest na wagę złota i nie możemy sobie pozwolić na porażki. Ten mecz nie był dobry w naszym wykonaniu i pełna odpowiedzialność za to, jak zespół grał i wyglądał spoczywa tylko i wyłącznie na mnie. Ja ten zespół przygotowywałem przez te parę tygodni i dziś nie wyglądało to tak, jakbym chciał. Całą krytykę proszę kierować w moją stronę. Nie mam pretensji do zawodników, bo wiem, że bardzo chcieli. Może byli za bardzo "powiązani", może ten stres nie został do końca z nich przeze mnie ściągnięty - mówił Stawowy, który ostatni raz w Ekstraklasie pracował sześć lat temu.

Reklama

- Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była senna, nie było widać, że walczymy o utrzymanie. Za dużo było grania w poprzek boiska, do tyłu. Górnik po zdobyciu bramki cofnął się i czekał na kontrataki, ale z takim nastawieniem tu przyjechał. Było po naszej stronie kilka sytuacji bramkowych i może ten mecz wyglądałby zupełnie inaczej, gdybyśmy przynajmniej jedną z nich wykorzystali. Porażka nie przekreśla naszych szans, choć bardzo oddala nas od celu, który sobie stawiamy i mocno w niego wierzymy - dodał szkoleniowiec ŁKS-u.

- Cieszymy się, że udało nam się zrobić to, o czym mówiliśmy przed meczem. Wiedzieliśmy, że to będzie trudne spotkanie i takie było. ŁKS miał swoje dobre sytuacje i różnie się to mogło potoczyć. To jednak my wracamy do domu z trzema punktami. Ta przerwa była pewną niewiadomą, ale trzeba podkreślić ogromne zaangażowanie i ambicję moich zawodników. Pracowaliśmy jako zespół i osiągnęliśmy cel, który nam przyświecał - stwierdził z kolei Marcin Brosz, trener Górnika.

- Od pierwszej minuty wszystko podporządkowaliśmy, żeby zdobyć gola i zarazem dobrze bronić z tyłu, co nam się udało. Brakowało płynności w naszej grze, ale z każdym kolejnym spotkaniem powinniśmy dłużej utrzymywać się przy piłce. Liga będzie teraz bardzo intensywna, cieszę się, że wszyscy jesteśmy zdrowi i wszyscy chcą grać - zakończył.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę PKO BP Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: ŁKS | Wojciech Stawowy | Górnik Zabrze | Marcin Brosz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje