Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (35 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (32 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Wisła Płock (23 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (21 pkt.)

1. liga. Stawowy planuje szybki powrót ŁKS-u do Ekstraklasy

Z zamiarem szybkiego powrotu do Ekstraklasy rozpoczną rywalizację w 1. lidze piłkarze ŁKS-u. - Nie widzę innej możliwości jak powrót z ŁKS-em do Ekstraklasy. Chcemy, żeby nasi kibice przeżywali inne chwile niż ostatnio - podkreślił trener spadkowicza Wojciech Stawowy.

Łodzianie w 1. lidze będą występowali po rocznej przygodzie z Ekstraklasą. Nie była ona dla nich udana, bo ŁKS okazał się jednym z najsłabszych beniaminków w ostatnich latach. Drużyna Stawowego zajęła ostatnie miejsce w tabeli z dużą stratą do pozostałych ekip, ale na tyle spodobała jej się rywalizacja z najlepszymi, że przed rozgrywkami na zapleczu elity w klubie z Łodzi wszyscy deklarują walkę o szybki powrót do najwyższej ligi.

- Chcieliśmy szybko zapomnieć o poprzednim sezonie, który nie był dla nas dobry. Przed nami nowe rozdanie. Zawodnicy mają swoją ambicję i świadomość tego, że ostatni rok był zły w naszym wykonaniu, chcą się zrehabilitować i już za rok wrócić do Ekstraklasy. To jest też mój największy i najważniejszy cel w karierze. Ambicja nie pozwala mi myśleć inaczej - zapowiedział trener Stawowy.

Reklama

54-letni szkoleniowiec zwrócił uwagę, że ŁKS będzie jednym z co najmniej kilku pretendentów do awansu. Dlatego - jak mówił - osiągnięcie celu będzie bardzo trudnym zadaniem.

- Na pewno awans nie będzie łatwy, ale nie widzę innej możliwości jak powrót z ŁKS-em do Ekstraklasy. Uważam, że w tej lidze powinien grać ten klub, trzeba też zrehabilitować się za poprzednie rozgrywki i chcemy, żeby każdy mecz dla naszych kibiców był radosnym przeżyciem - zaznaczył.

Atutem ŁKS ma być utrzymanie większości kadry, która rywalizowała w Ekstraklasie wiosną, a do tego już od chwili stracenia matematycznych szans na utrzymanie się, łodzianie trenowali i rozgrywali mecze pod kątem przygotowań do pierwszoligowych rozgrywek.

Z liczących się graczy odeszli jedynie obrońca Jan Grzesik (do Warty Poznań), napastnik Jakub Wróbel (Stal Mielec) i pomocnik Łukasz Piątek (Polonia Warszawa). Rozstano się także z piłkarzami, z którymi nie wiązano przyszłości: Arturem Boguszem (Radomiak Radom), Dominikiem Budzyńskim (Sandecja Nowy Sącz), Kamilem Rozmusem (Górnik Łęczna) czy Rafałem Kujawą i Wojciechem Łuczakiem. Z kolei do rezerw za załamanie regulaminu został odesłany Portugalczyk Ricardo Guima, ale trener nie wyklucza jego powrotu do pierwszej drużyny.

W ich miejsce przyszedł m.in. doświadczony Jakub Tosik (ostatnio Zagłębie Lubin), który wydaje się największym letnim wzmocnieniem oraz Tomasz Nawotka (Zagłębie Sosnowiec), Rumun Daniel Celea (Sepsi OSK Sfntu Gheorghe), a także kilku młodych graczy, spośród których wyróżnia się 18-letni Nigeryjczyk z polskim paszportem Kelechukwu Ebenezer.

- Każdy z zawodników, który do nas dołączył, ma określony potencjał. To piłkarze, którzy na pewno nam pomogą, ale muszą dojść do dobrej dyspozycji i się z nami zgrać. Chcę, by w ŁKS-ie była mieszanka rutyny z młodością i tak budujemy zespół. Młodzi mają się od kogo uczyć, a doświadczeni gracze mają nam zapewnić spokój - ocenił Stawowy.

ŁKS swoje zmagania na zapleczu Ekstraklasy rozpocznie w piątek wyjazdowym meczem z Odrą Opole. Stawowy podkreślił, że dla jego drużyny ma to być dobry początek nowego sezonu. - Chcemy dobrze wystartować. Uważam, że zespół jest dobrze przygotowany do ligi, co było widać w pucharowym spotkaniu ze Śląskiem Wrocław. Wszyscy piłkarze są zdrowi, w drużynie jest bardzo dobra atmosfera. Wierzę w ten zespół i w to, że plan, który mamy nakreślony na ten mecz, zostanie zrealizowany - podsumował opiekun łodzian.

Prezes klubu Tomasz Salski chciałby, by jego podopieczni w trakcie rozgrywek nie myśleli jedynie o końcowym sukcesie, lecz skupiali się na każdym kolejnym spotkaniu.

- Filozofia "krok po kroku" przyniosła dobre efekty dwa lata temu i liczę, że takie same efekty przyniesie w tym sezonie. Liga ma nawet siedmiu kandydatów do bezpośredniego awansu, więc różnice punktowe nie będą duże i każdy zdobyty punkt będzie bardzo ważny - tłumaczył.

Budżet łódzkiego klubu ma wynosić blisko 9 mln zł. ŁKS swoje mecze będzie rozgrywał przy jednej gotowej trybunie sportowego kompleksu przy al. Unii. Od roku trwa budowa trzech pozostałych trybun, dzięki czemu stadion nabrał już kształtów.

Cały obiekt na ok. 18 tys. miejsc ma być gotowy do połowy 2022 roku.

Bartłomiej Pawlak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama